header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Zdrowie

Do łóżka na zgodę

Ocena użytkowników:  / 8
SłabyŚwietny 

Do łóżka na zgodę

Mówi się, że noc połączy tych, których dzień podzielił. Prawda jest taka, że nie wszystkich, nie zawsze i nie w każdej sytuacji.

Na weselu między okrzykami "Gorzko, gorzko" panna młoda fuka na pana młodego: "Skończ już z tym szampanem" i słyszy pełną jadu uwagę: "A co mam robić, jak ty wciąż tańczysz z Eustachym?"

I nagle między welonem a białą muszką zaczyna iskrzyć. "Pogodzą się w łóżku" - uśmiechają się zgromadzeni goście i westchną być może, że i oni niegdyś podczas seksualnych uniesień wybaczali sobie, zapominali o nieporozumieniach. Nie zauważyli, kiedy wyrósł między nimi mur. Kiedy zaczynają się zastanawiać, mówi Anna Kwaśniewska-Bieniak, psycholog - z jakich cegiełek powstał ten mur, zazwyczaj przerzucają winę na partnera albo upływający czas.

- Rzeczywiście, kobiety, które przychodzą do mnie z problemami seksualnymi, twierdzą, że na początku związku było im łatwiej, jeśli nawet podczas zbliżeń ich ciało nie reagowało na seks w takim stopniu, jak w późniejszym czasie. Mówią, że wcześniej miały w sobie więcej dobrych chęci, tolerancji dla partnera bo były przekonane, że w przyszłości doczekają się nagrody, czyli bliskości w łóżku i poza nim.

Poza świadomością

Kobiety i mężczyźni uprawiają seks od zawsze, ale od niedawna psychobiolodzy, socjolodzy, fizjolodzy, seksuolodzy i specjaliści dziesiątków innych dziedzin badają, mierzą i ważą to, co dzieje się w łóżku między dwojgiem kochających się ludzi. A im dokładniej badają, tym więcej teorii na ten temat. Z tych teorii wynika, że do zgody w łóżku nie skłania nas miłość, wyrozumiałość, życzliwość dla partnera, ale procesy biologiczne odbywające się poza naszą świadomością. Każdy, kto rozejrzy się uważnie, znajdzie wśród znajomych parę, która narzuca sobie reguły gry na pierwszy rzut oka potwierdzające tę tezę.

Aż pierze leci

Na przykład: ona ma silną osobowość, gra pierwsze skrzypce w parze. Przez cały dzień jest nieznośna, wciąż prowokuje mężczyznę do spięcia. "Boże święty, jak on to może wytrzymać" - wzdychają znajomi obserwując "tego wstrętnego babsztyla". Kiedy on w końcu wybucha, kłócą się tak, że aż pierze leci. Zdawałoby się, że on lada moment trzaśnie drzwiami. Ale ona kontroluje sytuację. Kiedy widzi, że mężczyzna ma już dosyć jej sztuczek, nagle zmienia front, staje się słodka. Uwodzi i czaruje tak skutecznie, że w końcu lądują w łóżku i przeżywają namiętne zbliżenie, pozwalają sobie na erotyczne fantazje. A następnego dnia komedia zaczyna się od nowa. Wiele dynamicznych par z czasem przyzwyczaja się do takich scenariuszy. Seks nie poprzedzony awanturą wydaje im się mdły.

Ale i wśród zgodnych par zdarzają się upojne noce poprzedzone krótkim spięciem. Naukowcy, badający "chemię miłości", twierdzą, że to nic dziwnego. Jedną z substancji warunkujących gotowość do seksu jest adrenalina, wydzielająca się z nadnerczy również w momentach stresu. W czasie kłótni oczy błyszczą, pojawiają się rumieńce, źrenice rozszerzają się. Człowiek pobudzony złością wygląda pociągająco. Budzi zmysły tym mocniej, jeśli w perspektywie ma seks, jeden z najlepszych sposobów relaksu, jaki istnieje w naturze.

Onet.pl

----------------------------------------------------------
(z forum)

plastry antykoncepcyjne

Granja 2006.04.26 16:04

a ja mam taki dylemat - zamiast tabletek stosuję plastry antykoncepcyjne. jeszcze tego nie robiliśmy ale się wstydzę, że jak mu pokażę że je noszę to pomyśli o mnie coś nie wiem.. a te plstary to biorę bo miałam zaburzenia hormonalne a tak mi się wszystko wyrównuje ...


blanka 2006.04.26 19:05

Niestety, lekarz wprowadził Cię w błąd. Plastry nie regulują miesiączek, tylko przeciwnie, totalnie je rozregulowują. Oczywiście podczas faszerowania się chemią krwawienie imitujące okres pojawia się regularnie, ale po odstawieniu rozregulowana sztucznymi hormonami przysadka mózgowa wariuje. (A co do chłopaka, to jak jest normalny, to zrozumie).


Granja 2006.04.27 10:42

ale ja dostawałam te plastry bo czasami przez bardzo długo nie miałam okresu i to było tak na wywołanie.wiem ze tak sie robi bo moja koleżanka tez tak miała.nie było już innego sposobu.a palsterki i tak chyba bym chciała bo niedługo chce zaczać współżycie.zaczęlam już rozmawiać na ten temat z chłopakiem i powiedział że najwazniejsze jest moje zdrowie a ja strasznie sie ciesz ze tak mysli!!!


radykalna blanka 2006.04.27 22:45

No nie, no nie! Jeśli dla Twojego chłopaka najważniejsze byłoby Twoje zdrowie, to nigdy nie pozwoliłby Ci naklejać plastrów. Antykoncepcja hormonalna ma straszliwe skutki uboczne, o których przekonasz się, jak już będzie za późno. Hormony naprawdę nie pomagają na brak miesiączki, tylko pogarszają sprawę likwidując całkowicie cykl i owulacją. To że Twoja koleżanka też była tak "leczona" o niczym nie świadczy. Brak miesiączek leczy się specjalnymi preparatami. Lekarz po prostu wyciągnął od Ciebie kasę, a Ty kupujesz te "plasterki" i rujnujesz sobie zdrowie nie wiedząc o tym.


Paulina 2006.04.30 11:52

Blanko, jakie Ty masz prawo do dawania ludziom takich rad, skoro nie jesteś lekarzem? Wstyd!


blanka 2006.04.30 20:45

Jako pacjentka, która na własnej skórze przekonała się o skutkach hormonów mam prawo ostrzegać inne dziewczyny. Niestety wielu lekarzy to konowały. Czasem lepiej czerpać z doświadczeń koleżanek niż wątpliwych porad "lekarza".


Malina 2006.05.01 19:59

Blanko! Zapraszam na forum www.polki.pl nadal tam jesteśmy... ;) pozdr


blanka 2006.05.03 18:09

O rany, to ja już nic nie rozumiem. Myślałam, że Polki przekształciły się mimochodem w kobietę. Przecież są te same artykuły. Zajrzałam na Polki, a tam te same artykuły, tylko nie można odpowiadać na czyjąś opinię. Bez sensu. Jakby nie mogli zrobić jednej porządnej strony.


kati 2006.05.04 15:07

Calkowicie zgadzam sie z Blanka. Nie dotarlam do plasterkow, ale moge cos powiedziec o skutkach tabletek hormonalnych. Bralam je tylko przez rok czasu i juz jestem po dwoch zabiegach operacyjnych na lagodne guzki w piersiach, ale na tym nie koniec, znow badania wykazaly mastopatyczne zmiany. Przez tabletki rosly jak na drozdzach i bylo ich coraz wiecej. Jednym slowem, nie sa one dla mnie i nikomu nie polecam, ale to nie oznacza ze wszystkie reagujemy tak samo. Pozdrawiam


blanka 2006.05.04 18:21

Co do zmian w piersiach to potwierdzam. To chyba najczęstszy skutek pigułek. Lekarka zbadała moje piersi i powiedziała od razu: "no tak, brała pani pewnie hormony?"


Hekate 2006.05.20 15:09

zgadzam sie z Blanką!!! dziewczyny czesto nie wiedzą co robią poniewaz nie sa dostatecznie poinformowane przez lekarza o skutkch antykoncepcji hormonalnej... dla lekarza przepisanie tabletek napedza koniunkture, wie ze pacjentka przyjdzie do niego ponownie po kolejne tabletki. firmy farmaceutyczne maja umowy z lekarzami aby Ci przepisywli pacjentkom ich produkty.. czy to jest normalne?? NIE!!! zaden lekarz juz sie nie wysila aby pomóc pacjentce dobrac odpowiedni rodzaj antykoncepcji, wszyscy ifda na łatwizne i przepuisuja hormony... a młode dziewczyny nie wiedza co je czeka za kilka lat.. :(


manzoni 2006.05.24 11:39

dlatego same powinnyśmy o siebie dbać!!i prosić o wszystkie potrzebne badania.nie badżmy obojętne i nie bierzmy wszystkiego co żuci na lekarz tak bez namysłu.ale chodzi o to ze lekarze nie stoja na ulicy i nie zapraszja nas do gabinetów po tabletki tylko same tam idziemy dlatego same powinnysmy o siebie dbać.


Anita 2006.05.17 11:04

a ja przed stosowaniem hormonów miałam juz jeden guzek, nieszkodliwy oczywiście, a jak zeczełam brac to pojawił sie drugi ale lekarz powiedziała że tabletki wcale nie musiałay mieć na to wpływu bo mam skłonności do tworzenia sie włukniaków.stsuje antykoncepcjie od 4 lat od pół roku plastry i naprawde czuje sie swietnie.naszczęście guzki juz sie nie pojawiaja.co pół roku robie usg.


Dorota 2006.05.18 12:20

dziewczyny antykoncepcjia zeczywiście ma swoje wady ale czasami jest naprawde niezbedna.w moim przypadku jest to tak ze od około 5 lat przyjmuje non stop antykoncepcjie hormonalną.musze ponieważ nie dostawałam okresu przed bardzo długi czas, brałam różne leki na wywołanie i nic.wiem ze przy hormonach to i tak sztuczny okres ale u mnie to jedy sposób zeby kiedys mieć taki zwykły.wiec tak jak mówie nie moąna wszystkiego przesądzac z góry.


evra a naczynka 2006.05.27 22:45

Czy ktoras z was ma problemy z pekajacymi naczynkami???odkad uzywam evry to nie moge sobie z tym poradzic... chociaz pewna nei jestem czy to od tego...


manzoni 2006.06.02 10:35

mnie tez pekaja naczynka ale nie od plastrów tylko od tego ze duzo stoje, prawie cały dzień jestem na nogach i wieczorem nie moge prawie nimi ruszyc.robiłam ostatnoi badanie krwi i wszystko jest w porządku dlatwego mysle ze to przez prace.


Andzia 2006.06.05 21:57

To poczytajcie sobie ulotkę od plasterków, powinni coś pisać np. o zmianach krzepliwości krwi albo żylakach jako skutkach ubocznych, niestety nie ma hormonów bez ryzyka.


manzoni 2006.06.06 12:15

wiem ze plastry tez maja wpływa na krew ale mnie jest trudno powiedziec czy to od pracy czy od plastrów?a uważam ze od pracy bo plastry stosuje dłuzej niz pracuje w sklepie, a naczynka pojawiły sie jakiś miesiąc po rozpoczęciu pracy.


Monika 2006.06.06 14:38

Cala ta dyskusja na temat hormonow i antykoncepcji uswiadamia, jak wciaz malo my Polki wiemy na temat antykoncepcji. Podstawa dobrze dobranych pigulek lub plastrow jest dokladne badanie ginekologiczne, hormonalne i zapoznanie sie z historia chorob kobiety. Jestem najlepszym przykladem tego, ze ciagle w 21 wieku wypisuje sie tabletk antykoncepcyjnei po pokazaniu jezyka lub po przyjrzeniu sie cerze. Jednak jakis czas temu zmienilam lekarza, ktory przeprowadzil badania,wypytal mnie o wszystkie choroby,leki a takze spytal czy stac mnie na drozsza antykoncepcje czy tansza.Okazalo sie rowniez,ze bralam przez kilka lat nieodpowiednie tabletki i o nieodpowiedniej porze (mam wrzody zoladka i przyjmuje co jakis czas tabletki, musialabym wiec rygorystycznie przestrzegac czasu przyjmowania tabletek) i mialam naprawde wielkie szczescie , ze nie jestem w ciazy.Plastry sluza mi bardzo dobrze i nie zamierzam z nich rezygnowac.Okres mialam zawsze regularnie a teraz sprawdza mi nawet co do godziny.Wydaje mi sie wiec, ze nie ma co tak strasznie pomstowac na antykoncepcje tylko sie zastanowic nad odpowiednim jej przyjmowaniu.


blanka 2006.06.06 21:28

Moniko, po pierwsze nie masz już okresu (to tylko pseudo-krawienie), po drugie prosiłabym Cię, abyś wypowiedziała się o hormonach po odstawieniu - wtedy dopadnie Cię najprawdopodobniej szereg różnych skutków ubocznych (czego Ci nie życzę), z których maksymalnie rozregulowany okres będzie najłagodniejszym.


zuza 2006.06.12 11:08

blanko, nie mozesz uogolniac swoich przykrych doswiadczen z pigulkami na wszystkie dziewczyny. Jesli ciebie spotkaly przykre skutki uboczne to nie znaczy ze kazdy takie odczuje! ja przyjmowalam pigulkii po ich odstawieniu mialam wlasnie bardzo regularne miesiaczki (a przed stosowaniem pigulek to byl dramat).Po odstwaieniu nie spotkalo mnie zadne rozregulowanie cyklu, zadne problemy z samopoczuciem natomiast wlasnie uregulowaly mi sie cykle i przestalam miec problemy z cera. Teraz tylko pytanie- czy ty mialas pecha czy ja szczescie w stosowaniu pigulek? Retoryczne pytanie, oczywiscie, bo wiadomo ze to sprawa indywidualan i kwestia doboru odpowiednich srodkow...


Komentarze  

0 #3 Marcin 2008-01-18 09:40
Witam ponownie panie Mieczysławie chciał bym zadać panu jedno pytania był pan u Indian(szamanów ) więc może pan wie jak oni tłumaczą taką sprawę a mianowicie chodzi mi o zależność energii od seksu i....masturbacj i interesuje mnie ten temat na jednym forum nawet rozgorzała dyskusja jak to właściwie jest z tą energią czy podczas stosunku(seksu) lub masturbacji tracimy energię? zdania na ten temat są podzielone jedni piszą że tracimy inni,ze to bez znaczenia są i tacy co twierdzą np. że podczas masturbacji człowiek ładuje się energią mam nadzieje,że nie urażę pana tym zapytaniem ale naprawdę chciał bym znać pana zdanie na ten temat jest pan świadomy więc chyba nie jest to dla pana temat tabu
p.s przy seksie z kobietą chyba odczuwamy żeńską energie ale co z masturbacją?
Cytować
0 #2 Mitch 2008-01-12 17:01
Trudne pytanie ale postaram się odpowiedzieć na tyle co na dzień dzisiejszy wiem.
według Indian I to nie zależnie jakie to plemię I czy północnej czy południowej ameryki to seks z kobieta bez uczucia choćby tylko
Przyjaźni lub fascynacji jest dla mężczyzny spora strata energii (brak wymiany-a wtedy kobieta jest tylko biorca) im większe zaangażowanie uczuciowe tym lepsza wymiana energii .jeśli chodzi o masturbacje to według nich jest to czysta strata energii
Co innego gdy wytrysk następuje we śnie to jest to zaworem bezpieczeństwa I jakby częściowym odreagowaniem tyle na dziś. Mitch

:sad: :-)
Cytować
0 #1 Woly 2006-09-02 09:22
Mysle ze warto Woly
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież