header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpgheader6.jpg

logo

Zdrowie

Nerwica Wegetatywna

Ocena użytkowników:  / 2
SłabyŚwietny 

Nerwica Wegetatywna

Tu w Peru zwana także Depresją o podłożu Nerwicy wegetatywnej.

Niżej podany link dostałem od kolegi Rycha z Kanady bo często na tematy zdrowia ,stresu i nerwic dyskutujemy przez komunikator Skype.

http://psychologdodomu.pl/nerwica-wegetatywna?showall=&start=2

Tu u nas w dżungli praktycznie nie występuje chyba u nowo przybyłych głównie z Europy i to raczej z dużych skupisk. W Peru występuje głównie w Limie A to związane z dużym zagęszczeniem małą ilością zieleni przynajmniej w większości biedniejszych dzielnicSzybkie zdiagnozowanie tej choroby też ma związek z podejściem lekarzy pierwszego kontaktu czyli Internistów .Tutaj obojętnie czy się idzie prywatnie czy do publicznej służby zdrowia – to lekaż na dzień dobry nie pyta co dolega a stara się chwile porozmawiać ogólnie zwłaszcza jak ma do czynienia z kimś nowo przybyłym albo turystą ,Bo wiele chorób a może nawet wszystkie najpierw kiełkują w naszej psychice a gdy zauważy objawy nerwicy lub tylko podejrzewa to stara się kierować pacjenta do psychologa lub jak takowego nie ma w okolicy to jeśli sam nie czuje się na siłach to do kogoś z większym doświadczeniem. A dodatkowo zaleca więcej spokoju odprężenia na łonie natury i rozładowywanie stresu a nie go kumulowanie .Ja kiedyś mieszkając w USA też byłem bardziej nerwowy łatwiej wybuchałem z byle powodu trudno mi było przespać całą noc bez częstego budzenia w ogóle spałem dużo mniej miałem kłopoty z wysokim ciśnieniem i tp. W naszej okolicy trudno spotkać miejscowego któremu się gdzieś śpieszy tych ludzi prawie nie możliwe czymś zdenerwować z już graniczy z cudem ich wyprowadzić z równowagi ,Może dla tego że większość to pracuje dla siebie żyją może biedniej mniej a właściwe chyba wcale nie martwią się o jutro bo i czym się martwić jutro nie wiele się zmienia najwyżej więcej popada może być trochę chłodniej czyli mniej jak + 23st.C to u nich chłodno albo więcej jak + 31 st C. To już gorąco. O jedzenie też nie za bardzo zabiegają bo rośnie na bieżąco albo pływa w rzece . Większość zakupów robią na Owalo czyli rynku choć są 2 sklepy spożywcze albo w soboty na Ferii czyli targu gdzie większość się spotyka a zwłaszcza Ci z okolicznych gór co na co dzień do miasta raczej nie schodzą czy zjeżdżają. Jest to okazja do pogadania czy poplotkowania ktoś kto pierwszy raz tam się znajdzie czy na Owalo lub Ferii to jest zdziwiony dużą ilością stoisk z jedzeniem typu Menu czyli z małym wyborem potraw ale za to każde stoisko ma inne do zaoferowania ceny pomiędzy 3-5 soles.Ja często zjadam samą zupę z Refresco czyli jakimś sokiem lub kompotem od 1,50 do 2 soles i po drodze próbuje różne owoce i to wystarcza .Dostępne sa specjały jak Ceviche ,Pachamanca, Juane, Cecina con Tacaho, Cancho al. Cilindro,pollo al. Cilindro, Caldo de gadzina i wiele innych. Tu można taniej kupić ryż brązowy czyli tylko wstępie czyszczony nie bliczowany. Około 1,5 soles za 1 kg. A inne od 2 do 3 soli. tutaj jest większy wybór ziemniaków bo średnio około 600 gatunków a na owalo najwyżej 200 kukurydzy około 300 gatunków a tam tylko 20-30. Itp. Zresztą tu jest większy wybór ubrań nowych czy używanych itp. To tak jak na Swapie. Dlatego tu się nikt nie śpieszy czy denerwuje   stąd nie ma nerwic czy depresji. Ale dość tego przy długiego wstępu czas na dość dobry artykuł z którym się w większości zgadzam Dziki Mietek z La Merced Selva Central. 3 luty 2015

Strona 1 z 4

Wydaje ci się, że jesteś na coś chory. Nie wiesz, na co. Widzisz, że masz jakieś problemy z oddychaniem, coś się dzieje z sercem, bo bije nieprawidłowo. A może jest to powracająca biegunka? Bóle w klatce piersiowej? W końcu, lęk i niepewność, poczucie, że „coś jest nie tak” powoduje, że robisz szereg badań: krwi, moczu, EKG. Ale… wszystko jest w porządku. Lekarze rozkładają ręce. Mówią, że jesteś zdrowy. Ty nie dowierzasz.

Trudno ci się dziwić.

Strona 2 z 4

Objawy

Prawda jest bowiem taka, że objawów nerwicy wegetatywnej jest niezliczona ilość. Należą do nich choćby: wrażenie ściskania w gardle, suchość w ustach, częste oddawanie moczu, biegunki, kołatanie serca, poty (gorące lub zimne), uczucie wędrującego bólu, uczucie niemożności głębokiego oddychania, kłucia w klatce piersiowej. Łatwo więc dojść do wniosku, że chorujemy na coś poważnego, skoro tak wiele niepokojących sygnałów daje nam nasz organizm...

Nerwica wegetatywna przypomina błędne koło. Są osoby, które w takiej sytuacji idą do jednego, drugiego, trzeciego lekarza. Badają się. Ale nie dowierzają kompetencjom internisty i robią znów badania. I znów okazuje się, że nie ma powodów do niepokoju. Idą więc do kardiologa, laryngologa, alergologa… Do kogoś, kto odpowie w końcu na pytanie, co się dzieje. A objawy ustąpią. Osoby cierpiące na te dolegliwość są absolutnie przekonane, że ich organizm nie funkcjonuje prawidłowo. Niektórzy robią wręcz dziesiątki badań. Kiedy nareszcie dowiedzą się, co się z nimi niedobrego dzieje? Wtedy, kiedy uda się im spotkać po drodze światłego lekarza, który przeprowadzi dokładny wywiad, przeanalizuje wyniki badań, i powie im w końcu, że ich problemem nie jest choroba fizyczna, ale zaburzenie psychiczne.

 Przyczyny

Najczęściej powodem nerwicy wegetatywnej jest przewlekły stres. On może dotyczyć sytuacji w pracy, jak i relacji z bliskimi ludźmi. Każde przewlekłe napięcie może dawać takie objawy. Czemu tak się dzieje?

W stresie, organizm mobilizuje się do obrony. Kiedy jednak sygnały docierające do niego są niejednoznaczne albo działają zbyt długo, wszystko zaczyna wymykać się spod świadomej kontroli naszego mózgu. Stąd objawy fizyczne.

Szczególnie wówczas, gdy nie umiemy się sobą zająć, a zatem nie potrafimy dbać o higienę naszego organizmu, co w tym wypadku oznacza odpoczynek, relaks, zdrowe rozładowanie napięcia.

Człowiek w takiej sytuacji przypomina więc garnek, w którym gotuje się woda, a w którym nie ma ujścia dla wzbierającego ciśnienia. Przewlekłe napięcie, uczucie lęku, przygnębienia, rozdrażnienia, kłopoty ze snem w nocy i z koncentracją w dzień – to typowe emocje towarzyszące nerwicy wegetatywnej.

Pacjenci myślą, że przyczyną tej sytuacji są dolegliwości fizyczne. Tymczasem jest inaczej. Podłożem nerwicy wegetatywnej są emocje. Stąd też specjalistą, do którego należy się wybrać jest psycholog lub psychiatra.

Strona 3 z 4

Psychoterapia jest podstawową metodą leczenia nerwicy wegetatywnej. Łączymy w niej metody leczenia lęków, depresji, nerwic i innych

Za pomocą terapii pokazujemy, jak o siebie dbać, jak nauczyć się zdrowego myślenia, jak rozładowywać napięcia i lęki.

Nasze doświadczenie i wypracowane metody pozwalają nam skutecznie leczyć nerwicę wegetatywną. Największą trudnością, którą udało nam się pokonać jest fakt, że naszych pacjentów cechuje przekonanie o dolegliwościach ciała a nie psychiki. Musimy zatem stale pracować nad ich motywacją do leczenia i utrwalać nowe nawyki. 

Psychoterapia w tym zaburzeniu jest nieodzowna, często jednak  musimy równolegle stosować farmakoterapię (lęki obniżające poziom lęku, uspakajające  i antydepresyjne). Dlatego też ściśle współpracujemy z psychiatrą.

 Należy pamiętać, że leczenie nerwicy wegetatywnej jest procesem. Może minąć nawet wiele miesięcy, zanim pacjent zmieni swoją postawę do życia i nabierze nowych nawyków.

Drogą do sukcesu w leczeniu nerwicy wegetatywnej, jest w naszym przypadku, praca psychologa, psychoterapeuty z rodziną. Jest to bardzo ważne, gdyż rodzinę trzeba nauczyć tolerancji i innego podejścia do osoby chorej. Dotychczasowe nawyki pacjenta, jego higienę organizmu należy zmienić, często odciążyć od obowiązków i rodzina musi nam w tym pomagać.

W naszym zespole są osoby z wieloletnim doświadczeniem w pracy z osobami cierpiącymi z powodu nerwicy wegetatywnej. Przez lata pracy z tym zaburzeniem wypracowali skuteczne metody pomocy. Ponadto są oni superwizowani przez "Zespół Psychologa Naczelnego"

W przypadku nerwicy wegetatywnej, bardzo ważna jest diagnoza. Należy dokładnie rozróżnić objawy nerwicy wegetatywnej od innych często towarzyszących zaburzeń, którymi równolegle też trzeba się zająć. Najlepsze efekty daje połączenie kilku różnych form leczenia, co wpływa na przyspieszenie całego procesu oraz trwałe rezultaty. Rodzaje oddziaływań terapeutycznych powinny być dostosowane do indywidualnych potrzeb pacjenta, ponieważ to daje gwarancję udzielenia mu najbardziej adekwatnej pomocy.


Komentarze  

0 #1 Genes 2015-02-18 21:05
Do moderatora tego forum,czy tez tej strony www .Chcialem podziekwac ale to bardzo podziekowac za wynajdywanie i umieszczanie na stronie 'Dzikiego'-znak omitych artykulow jak chocby ten o nerwicy wegetatywnej , to sie w 100 % zgadza, moj przyjaciel leczyl sie na tysiace chorob, wyniki zawsze ma swietne a teraz gdy mu pokazalem ten artykul to stwiedzil ze jest juz w 'domu' ze to wlasnie nerwica -ktora jest odpowiedzialna za ponad 80% procent chorob i symptomow jest odpowiedzialna, skonczylo sie wreszcie bezcelowe szukanie i zajadanie sie pigulami, to nie depresja , to jest co innego niz nerwica wegetytwna, dzieki P.Mietkowi za umiesz czenie tego artykulu, stokrotne dzieki,mysle ze Pana strona [ tzn Pan !] pomogla juz bardzo wielu ludzom .Zycze zdrowiai i pomyslnosci P.Mietku.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież