ROZWOJ DUCHOWY
W niniejszym dziale postaramy się w krótki i rzeczowy sposób
przedstawić wszelkie znane nam formy, techniki i szkoły samorozwoju
duchowego. Jest to zbiór całkiem sporych rozmiarów, bowiem przez
całe tysiąclecia ludzkość we wszystkich zakątkach naszej planety
poszukiwała własnych rozwiązań i wypracowywała własne sposoby na
podnoszenie własnego poziomu duchowego.
Przedstawiając je postaramy się nie wartościować żadnego z nich. Bez
względu na ich pochodzenie i prezentowany światopogląd niewątpliwie
każda z tych technik zawiera w sobie zbiór mądrości i wiedzy warty
poznania i praktykowania.
Jeśli jesteś adeptem, nauczycielem lub mistrzem którejś z nich -
koniecznie przedstaw swój sposób jej widzenia. Dzięki temu unikniemy
przedstawień jednostronnych, niepełnych i tendencyjnych.
OPERACJE CZWARTEGO WYMIARU
czyli
FORTH DIMENSIONAL PSYCHIC SURGERY
Termin Psychic Surgery będziemy na tych stronach tłumaczyć -
Operacje Czwartego Wymiaru (Forth Dimensional Surgery) gdyż sama
nazwa niesie ze sobą wytłumaczenie, że uzdrowienie pochodzi z 4-tego
Wymiaru, tego, który jest pierwszym z tych "niezrozumiałych",
określający czas czyli też coś co nie jest widoczne gołym okiem. Od
Czwartego wzwyż - rozciagają się rozmaite zdolności paranormalne.
Nazwa Chirurgia Czwartego Wymiaru nie jest przypadkiem i pochodzi z
książki "Religious Mysteries of the East", w ktorej Ormond McGill jako
pierwszy użył tej nazwy. Ja sama staram się używać na tych stronach
jak najprostszego języka, zrozumiałego dla laika - skomplikowane
nazwy medyczne, czy uzdrowicielskie z innych kultur i krajów mogą
powodować, że człowiek będzie miał poczucie niższości bo tak naprawdę
nigdy do końca nie obejmie wszystkich niuansów kulturowych i
językowych danego kraju. Będzie przez to potrzebował ciąlgłego Mistrza,
który zawsze będzie coś musiał tłumaczyć - a nie o to dokładnie w życiu
chodzi. Samo uzdrowienie jest faktem prostym dla kogoś kto ma
otwarty Umysl i dobre serce - ale aby pozostać dobrym Uzdrowicielem
trzeba poznać siebie i mieć całkowitą kontrolę nas swoim Umysłem,
ciałem i Istotą :)
Chirurgia Czwartego Wymiaru nie jest jedyną nazwą w użyciu.
Uzdrowicieli leczących w ten sposób i metodę leczenia nazywamy też:
Bare Handed Surgery - Operacje Gołymi Rękoma, Psychic Surgery -
Chirurgia Parapsychologiczna (czyli operowanie przy użyciu
mocy/zdolności paranormalnych), Faith Healing - Uzdrawianie Wiarą (jak
potocznie nazywają ten typ uzdrawiania na Filipinach), Magnetic Healing
- Uzdrawianie Magnetyczne, Etheric Surgery - Chirurgia Eteryczna,
Wonder Healers of the Philippines - Zdumiewający Uzdrowiciele z Filipin,
czy po prostu Magicians of God - Magikami Boga.
Rozróżniamy 3 rodzaje Operacji Czwartego Wymiaru:
- Remote or Astral Healing - Leczenie na Odległość lub też
Uzdrawianie Astralne. W technice tej Uzdrowiciel kieruje swoją
intencją i uzdrawia pacjenta na odległość opuszczając swe
fizyczne ciało. Może się to dziać we śnie jak i również w stanie
skupienia medytacyjnego. Przy użyciu zdolności
paranormalnych - mając swe Trzecie Oko otwarte - Uzdrowiciel
zawsze zapytuje na początek czy ma prawo leczyć pacjenta, czy
karma danego człowieka nie wzbroni Jej/Mu leczyć. Gdy
otrzymuje Ona/On pozwolenie, następuje leczenie w danym
wymiarze czasu i przestrzeni (czaso-przestrzeni)
- Energy, Magnetic or Auric Healing - Uzdrawianie Energią/
Uzdrawianie Magnetyczne/Oczyszczanie Aury. W metodzie tej
Uzdrowiciel leczy używając magnetyzmu swego Ciała
Energetycznego. Jej/Jego Ciało Energetyczne oddziałowuje jak
przewód pomiędzy Energią Leczniczą Kosmosu a osobą
potrzebujacą Jej - Uzdrowiciel jest tylko i wyłącznie pomostem
łączącym Energię tą z pacjentem, który sam siebie zaczyna
leczyć mając do niej dostęp. Uzdrowiciel często wyczuwa organy
pacjenta i "wyciąga" niewidoczne chore elementy z Ciała
Energetycznego pacjenta. Często są to symboliczne i czysto
abstrakcyjne rzeczy np. Jodell Bumatay (DOLFINA) pracując z
klientką na targach ezoterycznych w Modesto, Kalifornia,
wyczuła niewolniczą obrożę wokół głowy tej dziewczyny. Obroża
ta była symbolem (w życiu osobistym tej dziewczyny nie tyko
symbolem) kontroli jej umysłu pod którym się znajdowała -
równie dobrze mogła ona oznaczać oddawanie swej mocy i
niewolnicze słuchanie kogoś w życiu tym tu na Ziemi, jak i
również częścią karmicznego kręgu, czy też bycia
kontrolowanym przez grupę Istot Pozaziemskich. Jedno było
pewne - nie powinna mieć tej obroży. I juz nie ma [J]
- Forth Dimensional Psychic Surgery - Operacje Czwartego
Wymiaru. Najbardziej drastyczna metoda uzdrawiania
stosowana po to by "zburzyc" niepełny świat sceptyków i
niewiarków spotykana w czasch obecnych głównie na Filipinach i
Brazylii. Uzdrowiciel sięga gołymi rekoma w głąb FIZYCZNEGO
CIAŁA pacjenta i usuwa fizyczne elementy choroby (różne:
chore tkanki, czy też często symboliczne rzeczy - np. łyżeczkę
cukru dla kogoś kto miał cukrzycę). Operacje odbywają się bez
żadnego wyczuwalnego bólu, trwają krótko i diametralnie
zmieniają nie tylko stan fizyczny pacjenta, ale też poszerzają
jej/jego świadomość - zmieniają jej/jego sposób postrzegania
rzeczywistości. Według Chirurgów choroba mieści się w
"zesztywniałych" i sztucznych ścieżkach myśleniowych danego
człowieka, które kreowane są od momentu narodzenia
człowieka (typowe w społeczeństwach decydowanie i narzucanie
co jest "dobre" co "złe", co powoduje chorobą a co nie -
wszystko jest względne i zależy jak się o tym myśli i jakie się
ma do tego podejście - pozytywne myślenie i uczucie miłości do
wszystkich Istot większych chorob nie powodują [J]).
Drastycznie - bo krwawo przeprowadzona operacja gdzie,
namacalny fizyczny świat staje w gruzach - dzieją się przecież
rzeczy "niemożliwe" - powoduje, że te sztuczne/wyuczone
ścieżki myśleniowe zanikają [J] a więc choroba przestaje
fizycznie istnieć. Jedno jest pewne - jeśli nie chcemy aby
fizyczna choroba powróciła (jak się często staje), musimy umysł
nasz mieć otwarty, pozytywny, kochający i wyrozumiały. Nie
możemy pozwolić aby "magiczne cięcie" Uzdrowiciela pozostało
tylko w ciele fizycznym - to nasze wewnętrzne JA, nasz mocarny
Umysł i Świadomy Wgląd w rzeczywistość decyduje czy
będziemy zdrowi i czy będziemy w stanie podążać naszą ścieżką
życiową z zadowoleniem i satysfakcją. Także szczególnie
korzystać należy ze wspaniałego wglądu w naturę Istnienia jakie
może zaoferować nam Chirurg Czwartego Wymiaru. Chirurg
robi "cięcie", otwiera nasze Trzecie Oko - Okno na Świadome
złączenie z Umyslem większym - który nie ma granic. Do nas
zaś należy decyzja czy zechcemy świadomie pracować nad sobą
i nad naszymi wrodzonymi, lecz uśpionymi, zdolnościami
oferowanymi prze fakt, że jesteśmy cześcią Umysłu Źródła :)
P.S. Na stronach tych opis Operacji Czwartego Wymiaru ma swe
korzenie na Filipinach ze względu na pochodzenie Jodell
Bumatay, nie znaczy to wcale, że nie ma takich zjawisk w
innych miejscach na świecie [J]
PSYCHIC SURGERY - CHIRURGIA CZWARTEGO WYMIARU
Ze wszystkich, jak zawsze wzbudzających kontrowersje, metod uzdrawiania
alternatywnego, żadna metoda nie wzbudza tylu kontrowersji co, mające swe
obecne źródła na Filipinach i Brazylii, Psychic Surgery - Chirurgia Czwartego
Wymiaru. Jedno z pierwszych odnośników do tego fenomenu znajdujemy w
książce "Tajemnice Religijne Orientu" ("Religious Mysteries of the Orient")
wydanej w 1957 roku przez dwóch reporterów Ron'a Ormond'a i Ormond'a
McGill'a, którzy starali sie opisać coś niesamowitego co zdołali zobaczyć
podczas pobytu na Filipinach. Użyli oni terminu Operacje Czwartego Wymiaru
mówiąc o procesie uzdrawiania, a samego uzdrawiającego, w tamtym
przypadku Eleute Terte, Chirugiem Czwartego Wymiaru. Sama nazwa Psychic
Surgery: psychic - oznaczając połączenie wszystkich zdolności paranormalnych,
surgery - chirurgię, została szeroko przyjęta do użytku po tym jak Harold
Sherman użył jej w książce "Zdmumiewający Uzdrowiciele z Filipin" ("Wonder
Healers of the Philippines").
Mimo, że termin Psychic Surgery jest najczęściej używanym terminem,
fenomen ten jak i sami uzdrowiciele mają wiele innych nazw a miedzy innymi:
Operacje Gołymi Rękoma (Bare Handed Surgery), Uzdrowiciele Wiarą (Faith
Healers), Opracje Duchowe (Spiritual Surgery), Magnetyczne Uzdrawianie (
Magnetic Healing), Uzdrawianie Duchowe (Spiritual Healing), Chirurgia
Eteryczna (Etheric Surgery) czy też sami udrowiciele często zwani są po
prostu Magikami Boga (Magicians of God). Wymieniam tu wszystkie te nazwy
gdyż wzięte razem oddją sedno Uzdrowienia.
Co powoduje to, że ludzie nazywają uzdrowicieli Magikami Boga? I w jakim
stopniu metoda uzdrawiania różnić sie może od innych metod alternatywnego
leczenia?
Nazywają ich Magikami Boga bo czynią tzw. cuda - czyli łamią ogólnie przyjęte
prawa fizyki. A metoda ta różni sie od współczesnej medycyny, jak i większości
metod alternatywnych tym, że uzdrowiciel używając jedynie swoich rąk otwiera
bezboleśnie ciało fizyczne i nie-fizyczne (Light Body) pacjenta i w przeciągu
paru sekund lub minut usuwa chorobę (zdjęcia przykładowe -
www.dolfina.org/psychicsurgeon/dennis.htm ). Można sobie więc wyobrazić
jakie wrażenie robi to na obecnych i samym pacjencie jeśli należą oni do grupy
tzw. "mocno po ziemi stąpających" ludzi. Na Filipinach uzdrowiciele używają
jednynie dłoni przy otwieraniu ciała pacjenta, w Brazylii znani sa natomiast z
tego, że używają niewielkich przyrządów ciętych jak scyzoryk czy zardzewiały
nóż itd. To co zawsze wzbudza aż tyle kontrowersji to fakt, że pacjenci nie
odczuwają najmniejszego bólu podczas takich operacji. Otwarte miejsce na
ciele znika tak szybko jak powstaje. Spojrzenie na świat jednakże zmienia sie
diametralnie.
Filipińscy uzdrowiciele Czwartego Wymiaru sądzą, że choroba mieści sie w
zesztywnialych, głęboko zakorzenionych, wierzeniach samego umysłu pacjenta.
To "zesztywnienie" umysłu to wszystko to czego sie uczymy dorastając i żyjąc
w danym społeczeństwie; to wpojone nam dzielenie i definiowanie co jest
"rzeczywiste" a co nie, co jest "dobre" a co "złe", co jest możliwe do wykonania
a co nie (w tym wypadku sugerując sie nowoczesną technologią i wierzeniami
danego ludu). Wnioskiem prostym jest więc, że widok rąk uzdrowiciela
penetrującego fizyczne cialo (najczęściej brzucha), lejącej się krwi i przy tym
wszystkim brak bólu, powoduje, że system wierzeń danego człowieka zostaje
złamany - lub mówiąc pozytywniej - zesztywniałe i sztuczne granice ścieżek
myśleniowych w umyśle człowieka zanikają. Natomiast choroba traci swą moc
gdyż "matryca" z zesztywniałymi ścieżkami myśleniowymi czy wierzeniami
przestaje istnieć. W wielu przypadkach dana choroba powraca - ale to przez to,
że wracając do życia codziennego, pacjenci ci nie są skorzy do zmiany swoich
nawyków i przekonań, więc "matryca" na nowo się odbudowuje. Tak więc
zdając sobie sprawę z tego, że uzdrowienie równie dobrze i łatwo może
przebiec bez penetracji fizycznego ciała człowieka (na czym skupiają sie dwa
pierwsze rodzaje PS - 1). Remote or Astral Healing - Leczenie na Odległość lub
Uzdrawianie Astralne, 2). Energy, Magnetic or Auric Healing - Uzdrawianie
Energią/ Uzdrawianie Magnetyczne/ Uzdrawianie Aury - dokładniejszy opis na
stronie www.dolfina.org/liliana/PS-definicja.htm ), wiekszość uzdrowicieli
Czwartego Wymiaru decyduje się jednak w sposób drastyczny/dramatyczny
demonstrować moc Psychic Surgery po to, a może dopóki jest to potrzebne
pacjentowi aby poszerzyć jego/jej Trójwymiarowy namacalny świat o 4 wymiar
- ten, który jest pierwszym z tych "niewidocznych", "niedotykalnych" wymiarów,
a oznaczający czas czyli juz coś, co nie jest do końca wyjaśnione i pojęte, coś
co jest bliższe temu którego siły często nazywamy Energią Zródła/Boga/Bogini
[J] czy po prostu tym, co daje nam moc zgłębiania i korzystania z naszych
paranormalnych umiejętności w tym i w innych rzeczywistościach i
wymiarach niekoniecznie widocznych fizycznym okiem.
Chirurdzy Czwartego Wymiaru podkreślają, że nie są magikami czy też
świętymi, są raczej, jak sami mówią, narzędziem Zródła/Boga/Bogini [J] przez
które przepływa energia Ducha Swiętego. Bardzo często, szczególnie na
początku swojej kariery uzdrowicielskiej, Chirurdzy Czwartego Wymiaru
wchodzą w trans aby moc przeprowadzić opracje. Z biegiem czasu stają sie
całkowicie świadomi tego jakie czynności wykonują, czego natomiast im często
brakuje to wystarczająco "naukowych" słów zrozumiałych dla człowieka
zachodniego sposobu myślenia. Jedno jest pewne - Uzdrowiciel prowadzony jest
przez jakas tajemną Siłe, Umysł.
Alex Orbito, jeden z najlepszych żyjących dziś Uzdrowicieli, opisuje swoje
odczucia podczas wykonywania operacji:
"Kiedy kładę ręce na ciele pacjenta, czuje w palcach dłoni nagły przepływ
uzdrawiającej energii, która powoduje wibracje i stymuluje chore komórki w
ciele pacjenta. Kiedy jestem w tym stanie nie jestem sobą, a raczej, kieruje
mną inny Umysl. Wspomniany Umysl jest tak silny, iż wibracja ogarnia całe
moje ciało i powoduje, że ręce moje wyciągają chore tkanki lub niepotrzebne
rzeczy/toksyny powodujące ból i cierpienie pacjenta. Ręka moja, w tamtym
momencie, zachowuje się jak magnet, który automatycznie wyciąga chorobę z
ciała pacjenta."
(www.dnai.com/~dejavu/Reader/archive/December97/healer.html )
Warto wspomniec, że większość Uzdrowicieli nie miało większego wyboru stając
sie Uzdrowicielami - gdy odchodzili od przeznaczonej im ścieżki napotykali na
wielkie przeszkody życiowe dopóki nie poświęcili się całkowicie uzdrawianiu.
Prawdą jest też, że Uzdrowiciel może stracić swą moc jeśli żyje w niegodny
sposób, staje się zachłanny na pieniądze lub zabawy życiowe. Czystość intencji
i otwartość Umysłu są tu niezwykle istotne.
Na samych Filipinach zjawiska u nas znane jako paranormalne, miedzy innymi
wiara w duchy i uzdrawiająca energia Zródła/Boga/Bogini jest głęboko
zakorzeniona nie tylko w umysłach ludzi, ale w całej ich istocie, zachowaniu i
życiu. Energia sprzyjająca Uzdrawianiu Czwartego Wymiaru jest więc
doskonała, co umożliwia pracę w otwartych warunkach uzdrowicielom, do
których to właśnie na Filipiny wybierają sie tysiące chorych licząc na cud.
Uzdrowiciele zdolni są do przeprowadzania operacji w innych krajach, ale
zawsze wymaga to większych przygotowań, skupienia i wyboru ludzi, którzy
swoim sceptycyzmem i niewiarą nie wstrzymają przepływu tak delikatnej
materii jaką jest uzdrawiająca materia - na którą każda myśl pojawiająca się
wśród obecnych osób może mieć wpływ. Znane są przypadki, w których
uzdrowiciele pracujący poza granicami kraju proszą poszczególnych
obserwatorów o opuszczenie pomieszczenia, gdyż swoją sceptyczną, często
negatywną energią, naruszają proces uzdrawiania, którego podłożem jest
wiara i otwartość umysłu na proces uzdrowienia (stąd może jedna z nazw,
Uzdrowiciele Wiarą, czy powiedzenie - "wiara czyni cuda").
Tak więc od setek lat mieszkańcy Wysp Filipińskich przychodzą do powszechnie
znanych i poważanych Uzdrowicieli po pomoc w przeróżnych chorobach. Działo
sie tak i nadal się dzieje, zarówno w małych plemiennych wioskach z dala do
cywilizacji jak i większych nowoczenych miastach z taką jedynie różnicą, że w
miastach dzisiejszych łatwiej jest trafić do oszusta niż do prawdziwego
uzdrowiciela (ale to już wynik mentalności niektórych ludzi i ogólnie panującej
tam biedy). Filipińczycy przyjmują to nietypowe uzdrowienie z pokorą i
szacunkiem często uczestnicząc w modlitwach poprzedzających samo leczenie.
W przeciwieństwie do nich ludzie zachodu nie potrafią się szybko otrząsnać z
widoku czegoś co przecież "możliwym" nie jest. Dlatego też nawet powstaje w
tej chwili ten artykuł, dlatego też jeszcze długo, my, ludzie zachodniego
sposobu myślenia, będziemy debatować, logicznie dopatrywać się i
laboratoryjnie badać moce, których przecież w probówce zamknać się nie da.
Nie sądzę aby proces, który nas czeka, czy też który juz dawno sie rozpoczął,
był negatywny w swej istocie. Sądzę natomiast, że zabrnąwszy aż tak daleko w
naszej nowej Religii zwanej Naukami Scisłymi i Technologią, nie ma juz dla
wielu z nas innej drogi jak poznać Zródło/Boga/Boginię [J] w jak najbardziej
wirygodny i doświadczalny sposób ukazujący tzw. cuda, sposób taki, który
będzie na tyle silny, że złamie ogólnie przyjęte, i w dużej części mające
nieprawdziwe odnośniki do rzeczywistości, reguły i prawa nauk ścisłych z fizyką
na czele. Przeciętny człowiek nie zdaje sobie sprawy, że fizycy kwantowi, jak i
badacze innych dziedzin naukowych, już od wczesnych lat 50-tych zeszłego
stulecia, uparcie badają zjawiska paranormalne, i w swych wynikach często, ci z
otwartym umysłem, dochodzą do takich "niewiarygodnych" dla nich samych
wyników, że zajmie im to jeszcze długie lata zanim wyniki tych doświadczeń
będą udostępnione szerokiej publice. Ale to temat na inny artykuł.
Powróćmy do Chirurgów Czwartego Wymiaru:
Skąd umiejętności takie pojawiły się na Filipinach?
Wydawałoby się, że nie ma większych różnic pomiędzy plemionem Ilicano z
Filipin a innymi plemionami na ziemi, a jednak. W części jest to uwarunkowane
tym, że Filipiny mieszczące się na tysiącu wysepek nigdy nie były łatwym do
podbicia regionem, a przez to plemiona te mogły długo życ bez wpływu
"cywilizowanych zbawców". Nadal istnieją regiony gdzie rzadko staje stopa
białego człowieka, gdzie ludzie żyja w dżungli zgodnie z prawami natury i
Zródła/Boga/Bogini, w prosty i nie znający współczesnych
cywilizowano-społecznych "gierek" gdzie sztuczny wytwór jakim jest telewizja
lub radio formuuje względnie "prawdziwe" opinie milionów ludzi na świecie.
Wolni od obcej manipulacji Zachodu przez tak długi czas, nauki uzdrawiania
przetrwały w formie nienaruszonej do dziejszego dnia. Nie chcę jednak zawężac
umiejętności tych tylko do plemienia Ilicano, choć są pewne aspekty
wskazujące na to, że są oni szczególnie predysponowani do wykonywania tego
typu leczenia. Myśle, że dawne bliskie naturze i Zródłu plemiona na całym
świecie zdolne byly do wykonywania Operacji Czwartego Wymiaru, ale podbój
świata w wiekszości powodowany chrześcijańską misją "zbawiania", skutecznie
odciął plemiennych ludzi od osobistego kontaktu ze Zródłem w zamian
proponując pośrednika w osobie pracowników Kościoła. Są jednakże miejsca na
Ziemi gdzie ludzie są bliscy Naturze i moc wierzeń i uzdrawiania bez penetracji
ciała fizycznego nadal jest silna - od ludzi tych pobieramy dziś nauki szukając
drogi do siebie i Zródła/Boga/Bogini [J] (szamani plemion afrykańskich, Indian,
Aborygenów, hawajskich kahunów, sekt hinduskich oraz setki innych
cudownych kultur i wierzeń, których celem jest otwarcie naszych umysłów na
naszą Boskość).
Jedno z plemion wysp zwanych dzisiaj Filipinami, Ilicano, od tysięcy lat
przekazuje tradycyjne metody uzdrawiania swoich przodków. Wraz z
hiszpańską ekspansją i narzucaniem wiary chrześcijańskiej, szamani i
"czarownicy" plemienia zmuszeni zostali do stworzenia fundamentu
bezpiecznego do uprawiania tych niespotykanych praktyk leczniczych. W 1909
roku Filpińczyk o nazwisku Juan Alvear (przedstawiający siebie pod
pseudonimem J.Obdell Alexis) zarejestrował kościół o nazwie Związek
Espiritistos De Filipinas. Od tamtego momentu Uzdrowiciele Czwartego Wymiaru
przejęli kontrolę nad własną duchowością. Potrafili oni w sposób niezwykle
ciekawy przenieść i rozwinąć swoje własne rdzenne wierzenia oraz bliskość do
Zródła, i całkiem niewinnie wkomponować je w nauki Kościoła Katolickiego.
Zrobili to tylko ze względu na ogólnie panującą religię najeźdźców/misjonarzy,
po to by chronić swój własny kontakt ze Zródłem. Dlatego dziś wydawać się
może, że Uzdrowienie przebiega bardzo chrześcijańsko: poprzedzające leczenie
śpiewające tłumy, modlitwy do Jezusa i Swiętego Ducha (Holy Spirit). Lecz tak
naprawdę Uzdrowiciele tworząc własne duszpasterstwa, ochronili własne
wierzenia, ale też równocześnie sięgnęli w głąb nauk mistycznych
chrześcijaństwa, tak głęboko gdzie Koścół jeszcze nie zaszedł. Rozwinęli oni
wątek unikany (bo nie rozumiany) w kościelnych debatach, a Filipińczykom
najbliższy, a dotyczący Ducha Swiętego - czyli duchowego złączenia pomiędzy
Zródłem/Bogiem/Boginią [J] a człowiekiem/ludzkościa. Filipińczycy wydają się
nie tylko rozumieć, ale też czuć to połączenie oraz z niego nadal korzystać, to
tak jakby "nić" wiążąca ich ze Zródłem/Bogiem/Boginia [J] była świadomie
podtrzymywana, podczas gdy wiekszość ludzi zachodu czuje sie oderwanym od
Zródła/Boga/Bogini [J] , stawiając mentalne i logiczne bariery na swej drodze.
Jezus z biblijnych nauk jest dla Filipinczykow Mistrzem Uzdrawiania (Master
Healer) największym jaki stąpał po Ziemi, który nauczał ludzi jak siebie leczyć
na wszystkich poziomach, samemu lecząc, z wielkim sercem, innych. Jezus jest
dla nich wzorem - może dlatego tak chętnie poddają się ukrzyżowaniom jak
żaden inny naród.
Wydaje się więc, że nie ma znaczenia w jaką religię wierzymy - to forma
zwierzchnia. Pozwolenie sobie na intuicyjne zachowanie, życzliwa intencja z
serca płynąca, czysta wiara i pozwolenie sobie na otwarcie naszego Umysłu na
większy Umysł i świadome złączenie się z Nim/Nią wystaraczają do prostego
wytłumaczenia fenomenu Operacji Czwartego Wymiaru. Jedynie czego nam
trzeba to Otwartości Umysłu, tolerancji, akceptacji i zrozumienia siebie i innych,
bezwarunkowej miłości, a umiejętności uzdrawiania same przez nas zaczną
przepływać. Nie trzeba też zawsze sięgac w głąb ciała ludzi aby już w tej chwili
leczyć - rozejrzyjmy się wokół siebie - ile ludzi leczy nas w tej chwili
uśmiechem, dobrym słowem i swoją wyrozumiałością [J]
Skąd moje zainteresowanie Operacjami Czwartego Wymiaru?
Po przybyciu do Kalifornii w roku 1999 zaczęłam osobiście współpracować z
Jodell Bumatay z DOLFINY (www.dolfina.org) gdyż motto i ideologia grupy
(www.dolfina.org/liliana/misjaD.htm) odpowiadała mojej i powodowała, że sama
zaczęłam szybciej rozwijać swą duchowość i uzdrawiać siebie samą, uzdrawiać
poprzez odprogramowywanie swego umysłu z negatywności, których się
nauczył dorastając, odprogamowywanie, które automatycznie powoduje
polepszenie zdrowia fizycznego. Założyłam własną organizację - Swiątynię
Przejęcia Władzy Nad Własnym Rozwojem Duchowym - skupiającą ludzi o
otwartych Umysłach i dążących do osiągnięcia swych Misji życiowych.
Pomagając Jodell Bumatay w jej misji leczenia i nauczania innych czym jest i
jakie ma wykorzystanie Chirurgia Czwartego Wymiaru, sama odkryłam swoje
możliwości uzdrawiające, a przekazywana mi przez J. Bumatay wiedza - która
sama pochodzi z rodziny Chirurgów Czwartego Wymiaru - pozwoliła mi na
gruntowne zmiany w postrzeganiu naszej rzeczywistości, która nie wydaje sie
niczym innym jak tylko testem. Nauki J. Bumatay, które są w dużej mierze
oparte na fizyce kwantowej, są jak te wyżej opisane "cięcia chirurgow", cięcia
przez ociężałe i negatywne energie nas otaczjące, przez paradygmat tego do
czego doszedł człowiek tworząc sztucznie napędzane i kontrolowane społecznie
Umysły - dzięki cięciom przebijamy sie na Drugą Stronę, Stronę wolności
Umysłu i Władzy nad soba samym po to, by ten Większy
Umysł/Zródło/Bóg/Bogini mogło przez nas przemawiać i działać w najlepszej
intencji.
Najcenniejszą nauką J.Bumatay, jak też i innych Chirurgów Czwartego
Wymiaru, jest uświadamianie innym, że Uzdrowiciel jest tylko narzędziem w
przepływie Energii leczniczej/kosmicznej, a każdy z nas powinien pracować nad
tym aby świadomie posiadać osobisty dostęp do tej Energii, bo tak naprawdę
nikt nas tak do końca nie uzdrowi fizycznie i psychicznie jeśli nie będziemy brali
świadomej odpowiedzialności za siebie i swoje życie.
Siedem Zasad Huny
AUTOSUGESTIA
IKE
Świat jest jaki myślisz, ze jest
Stwórz pozytywne stwierdzenie (przekonanie, postawę).
KALA
Nie ma granic
Wejdź w kontakt ze swoim ciałem, wywołaj uczucie i przekonanie,
że możesz przyjąć to stwierdzenie i wcielić je w życie.
MAKIA
Energia podąża za uwagą
Pobudź swoja energie np. za pomocą kilku głębszych oddechów
oraz rozluźnienia mięśni i skup się na temacie z którym pracujesz.
MANAWA
Teraz jest moment mocy
Wyobraź sobie nowe formy działania związane z nowa postawa i
przekonaniem, przećwicz je w chwili obecnej najlepiej na żywo lub
w wyobraźni (aktywnie uczestnicząc w swoim wyobrażeniu).
ALOHA
Kochać oznacza być szczęśliwym z ...
Wzmocnij poczucie szczęścia związane z nową postawą np.
zwracając uwagę na przyjemność w ciele i drobnymi ruchami ciała
starając się ją zwiększyć.
MANA
Cała moc pochodzi z wnętrza
Wyrażaj uznanie dla siebie, dla swojej zdolności wprowadzania
zmian, i wymieniaj i wyobrażaj sobie korzyści z powodu nowej
postawy.
PONO
Skuteczność jest miara prawdy
Weryfikacja: Czy to działa? Jak się czujesz myśląc o nowym
stwierdzeniu? Powtarzaj aż do skutku, wypracowania pozytywnych
odczuć i reakcji w ciele, oraz zmiany w reakcjach na świat i
wydarzenia w życiu codziennym.
BŁOGOSŁAWIENIE
IKE
Świat jest jaki myślisz, że jest
Myśl i wyrażaj się pozytywnie o podmiocie błogosławieństwa,
afirmuj –wzmacniaj, określaj oraz podziwiaj jego zalety.
KALA
Nie ma granic
Połącz się z obiektem ,który błogosławisz w dowolny sposób:
Fizycznie: patrz się, lub dotykaj obiekt
Energetycznie: Rozszerz swoje pole energetyczne (aura) tak, aby
objęło to, co błogosławisz, jeśli nie wiesz jak to zrobić – skup się na
swoich uczuciach w związku z podmiotem błogosławieństwa oraz na
nim samym, energia sama zrobi resztę.
Symboliczne: możesz użyć dźwięku, dymu, kropidła jako „nośnika”
twojego błogosławieństwa
Duchowo: Poczuj jedność, związek z obiektem, który błogosławisz.
MAKIA
Energia podąża za uwagą
Bądź skupiony na sobie, na wartościach którymi błogosławisz i na
obiekcie błogosławieństwa.
MANAWA
Teraz jest moment mocy
Pozwól energii płynąć, bądź obecny w tym co robisz, oddychaj
swobodnie, wyobrażaj sobie natychmiastową realizację
błogosławieństwa.
ALOHA
Kochać znaczy być szczęśliwym z...
Wzmacniaj poczucie szczęścia swoje i otoczenia Dobrym pomysłem
jest np. w ramach błogosławienia przedmiotów nieożywionych
zrobić coś dla nich, co czujemy za odpowiednie np. posprzątać
mieszkanie, kupić lub zrobić jakiś drobiazg, który będzie „cieszył”
oko. Jeśli chodzi o osoby będzie to drobny prezent, czy po prostu
wspólny posiłek czy zabawa.
MANA
Cała moc pochodzi z wnętrza
Wyrażaj uznanie (słowa) dla przedmiotu i podmiotu oraz procesu
błogosławienia.
PONO
Skuteczność jest miarą prawdy
Oczekuj pozytywnych rezultatów, praktykuj błogosławienie jak
najczęściej.
OSIĄGANIE CELÓW
IKE
Świat jest jaki myślisz, że jest
Bądź świadom swoich celów i tego, że są możliwe do
osiągnięcia(Mogę, Chcę, Potrafię)
KALA
Nie ma granic
Oczyść przekonania związane z celem, usuń napięcia i lęki.
Możesz osiągnąć to o czym jesteś przekonany, że możesz to
zrobić. Masz dostęp (jesteś nieoddzielony) do wszystkich
możliwych środków i wartości potrzebnych do tego, by zrealizować
Twoje cele. Dbaj o pozytywny związek z otaczającym cię światem,
niech realizacja Twoich celów przynosi korzyści ludziom i światu.
MAKIA
Energia podąża za uwaga
Skupiaj się na rozwiązaniach, a nie na problemach. Utrzymuj
wyobrażenia o osiągniętym celu.
MANAWA
Teraz jest moment mocy
Zacznij działać już teraz. Dokładnie w tej chwili działa "magia
życia", kreująca świat wg Twoich działań, postaw i wyobrażeń.
ALOHA
Kochać znaczy być szczęśliwym z...
Rób to, co lubisz. Rób to, co powoduje, że jesteś coraz bardziej
szczęśliwy. Wzmacniaj swoje poczucie szczęścia związane z Twoimi
Celami i z Twoją drogą do nich.
MANA
Cała moc pochodzi z wnętrza
Obdaruj się mocą, sposobem patrzenia na siebie i Rzeczywistość, w
którym to, co robisz i to, co dzieje się wokół ciebie, ma sens i
przybliża Cię do celu.
PONO
Skuteczność jest miarą prawdy
Jeśli twoje działania nie przynoszą rezultatów - zmień je. Pozwól
sobie na elastyczność w tworzeniu wewnętrznych i zewnętrznych
snów. Pamiętaj, że w niektórych kwestiach szansa jedna na bilion
trafia się w dziewięciu przypadkach na dziesięć (Terry Prachet) ;-)
Oczekuj pozytywnych efektów swoich działań.
SKUTECZNA MODLITWA
IKE
Świat jest jaki myślisz, ze jest
Ustal przedmiot modlitwy, stwórz dla niego mentalną
reprezentacje(obraz, symbol, postawa, słowa).
KALA
Nie ma granic
Połącz się, poczuj(stwórz wyobrażenie, przekonanie), że jesteś
nieoddzielony od sił(y) zdolnej spełnić Twoje życzenie (Wyższe Ja,
Bóg, Kosmiczna Inteligencja, twoje Otoczenie, Ty sam)
MAKIA
Energia podąża za uwagą
Skup się na sobie(jeśli chcesz to również na otaczającej cię
Rzeczywistości- rejonie na który ma działać Twoja modlitwa)
Przywołaj w wyobraźni mentalną reprezentację swojego celu.
MANAWA
Teraz jest moment mocy
Zachowaj przytomność i bądź świadom, że jest to magiczna chwila
w której spełniają się twoje marzenia, poczuj, że to co robisz jest
ważne. (pomoże ci się to skupić)
ALOHA
Kochać znaczy być szczęśliwym z...
Wzmocnij swoje poczucie szczęścia związane z celem. Inne
znaczenie słowa ALOHA to "radosne dzielenie się oddechem życia".
Oddychaj intensywniej, pełniej, wzmacniając przyjemność płynącą z
ciała i odczucie entuzjazmu, euforii, radości.
MANA
Cała moc pochodzi z wnętrza
Poczuj się w bezpośredniej relacji z Twoim celem: nadaj mu
znaczenie, np. umieść się w wyobrażeniu pożądanej sytuacji lub
wyobraź sobie stapianie się symbolu z Tobą lub skup się na tym, ze
przekazujesz go sile zdolnej spełnić swoje życzenie, lub
wypromieniowujesz je w świat.
PONO
Skuteczność jest miara prawdy
Działaj:-) Nawet jeśli z początku tym działaniem jest "tylko"
powtarzanie modlitwy i oczekiwanie rezultatów.
Ćwiczenia oddechowe Huny
W zasadzie wszystkie techniki rozwoju duchowego dysponują mniej lub bardziej do siebie zbliżonymi
ćwiczeniami oddechowymi. Podobne są cele [wyciszenie, relaksacja, odzyskanie sił życiowych], jak i
metody ćwiczeń, które są w zasadzie wariacjami na temat kontroli procesu oddychania. Huna pod tym
względem jest nie tylko bogata, ale i [w naszym odczuciu] najbardziej reprezentatywna.
W chwili obecnej dostępnych prezentujemy 8 metod ćwiczeniowych. Wszystkie one oparte są na
następujących książkach:
Otha Wingo: Podręcznik Huny
Suzan H. Wiegel: Medycyna Kahunów
Gorąco namawiamy do lektury powyższych pozycji w całości (dokładniejszy opis w dziale
BIBLIOGRAFII), bo choć przytoczone przez nas cytaty pozwalają na efektywne ćwiczenia oddechu, to
jednak dopiero całość filozofii Huny daje pełnię zrozumienia istoty i wartości ćwiczeń oddechowy
opartych na praktykach Kahunów.
0. UWAGI WSTĘPNE
<-> Zanim przystąpisz do zasadniczej części ćwiczenia powinieneś się możliwie dobrze odprężyć,
zrelaksować, pozbyć napięć.
<-> Oddychając wykorzystuj zasady z chińskiej tradycji południków i akupunktury: oddychając
wyobrażaj sobie oddech jako napełniający strumień energii. Dla kobiet charakterystyczny w chińskiej
tradycji jest napływ energii od dołu [od ziemi], dla mężczyzn z góry [z nieba]. Zastanawiać się można,
co chińskie koncepcje mają wspólnego z hawajską huną? Ale przecież chodzi o pozytywny efekt, a nie
sztywne trzymanie się reguł! Warto więc łączyć różne techniki i koncepcje.
1. KONCENTRACJA
<-> Wybierz jakiś fragment książki, którą właśnie czytasz, bądź też coś kolorowego znajdującego się w
zasięgu wzroku, n/p kwiat.
<-> Usiądź wyprostowany [kąty proste na zgięciach kolan i bioder], nie krzyżuj nóg, ręce połóż luźno na
udach lub też wzdłuż nich. Skup się na rytmie swojego oddechu, uspokój go i wczuj się weń.
<-> Zacznij oddechać wolniej i głebiej. Ile czasu na to poświęcisz zależy od Ciebie, unikaj jednak
hiperwentylacji. Dobrym rozwiązanie jest kilka serii po pięć głębokich oddechów, pomiędzy którymi
następuje uspokojenie i wyrównanie oddychania. Nie spodziewaj się żadnych cudownych rezultatów,
lecz zarejestruj jakiekolwiek zmiany w Twoim stanie psychicznym, skupieniu itd.
<-> Po tym ćwiczeniu nabież jeszcze raz głęboko powietrza, jednocześnie myśląc o tym, jak się
odprężasz, relaksujesz, jak zapasy Twoich sił życiowych się powiększają. Taka autosugestia połączona z
kontrolowanym oddechem może być bardzo pomocna.
<-> Oddechaj normalnie, sprawdź różnice pomiędzy swoim stanem sprzed i po ćwiczeniu.
<-> Powtórz ćwiczenie tyle razy, ile uznasz za konieczne, a przede wszystkim przyjemne [z niczym nie
można przesadzać!].
Analizując rezultaty zwróć uwagę na takie elementy, jak: wyostrzenie obrazu [tekst w książce] i
zwiększenie jaskrawości kolorów [kwiat], jasność myślenia, łatwość kojarzenia faktów, odzyskanie
zapału do pracy i koncentracji.
2. SKUPIENIE I OCZYSZCZENIE
<-> Usiądź wygodnie, zgodnie z podstawowymi zasadami [kąty proste w zgięciach ciała, nie krzyżuj rąk i
nóg]. Najlepiej wybierz ku temu swoje ulubione miejsce, w którym zawsze dobrze się czułeś. Jeśli masz
okazję zastosować n/p techniki Feng Shui by wybrać najlepsze miejsce do medytacji - tym lepiej!
<-> Postaraj się zrelaksować, wykonuj głębokie, równe oddechy, postaraj się zapomnieć o otaczającym
Cię świecie. Rzecz jasna nadal będziesz słyszał różne odgłosy, ale nie skupiaj się na nich, ignoruj je.
Koncentruj się na oddychaniu, wczuj się w jego rytm i głębie. Wkrótce powinieneś zacząć czuć się słaby,
ale to tylko pozory [pamiętaj jednak: unikaj hiperwentylacji!], jednocześnie czuć się będziesz rześko i
lekko. Przygotowania mogą zając Ci trochę czasu, nie zrażaj się jednak - nie zawsze da się wprowadzić
w odpowiedni nastrój. Choć nie znaczy to, że nie należy próbować. Medytacja i oddychanie pomogą Ci -
w miarę praktyki - łatwo dochodzić do stanu relaksacji. Gdy już poczujesz, że jesteś gotowy, rozpocznij
zasadniczą część ćwiczenia:
<-> Powoli nabierz powietrza, aż płuca wypełnią się całkowicie.
<-> Na chwilę wstrzymaj oddech, aż zaczniesz się czuć odrobinę nieprzyjemnie.
<-> Bardzo powoli wypuść powietrze wyobrażając sobie, iż uchodzi z Ciebie cała negatywna energia,
wszelkie napięcie i negatywne odczucia, które Cię męczyły. Jeśli masz nijakie pojęcia o czakrach,
zwłaszcza jeśli znasz inną technikę do nich się odwołującą - zbieraj wszelkie zmęczenie, złe myśli i
wydalaj je poprzez czakrę gardła, zgodnie z zaleceniami jogi.
<-> Głębokie zaczerpnięcie oddechu jest bardzo przydatne przed podjęciem się każdego wysiłku, czy
działania i to bez żadnych skomplikowanych przygotowań ku temu. Wystarczy wziąć głęboki oddech i z
tym zapasem energii przystąpić do pracy. Zastanawiałeś się może kiedyś, czemu mówcy, aktorzy,
piosenkarze często - zupełnie odruchowo - biorą jeden lub kilka głębokich oddechów przed wyjściem na
scenę? W ten prosty sposób organizm sam pozbywa się napięć i napełnia się pozytywną energią!
3. ODDYCHANIE KOLORAMI
<-> Usiądź lub połóż się pamiętając o właściwym ułożeniu ciała. Odpręż się i zamknij oczy.
<-> Wyobraź sobie swój ulubiony kolor, ten który kojarzy Ci się najbardziej pozytywnie, ze zdrowiem,
pogodą ducha itd.
<-> Podczas każdego oddechu -wciągaj- ów kolor razem z powietrzem, pozwól by każda komórka się
nim -napełniła-, -przybrała- jego barwę.
<-> Wdychaj kolor dalej, aż do momentu, w którym wypełni on całe ciało i ducha - Twoją aurę, aż
poczujesz że jesteś całkowicie nim przepełniony.
<-> Zakończ ćwiczenie w tym momencie, najlepiej dając sobie jeszcze kilka chwil na medytację.
<-> Wybór koloru należy do Ciebie, ale możesz też posłużyć się poniższym zestawieniem: jasnoniebieski
uspokaja i służy oczyszczeniu, ciemnoniebieski daje spokój, zielony oznacza optymizm, afirmację życia,
witalność i przestrzeń, żółty przekazuje lekkość i wesołość, czerwony wzmacnia siłę woli, determinację,
wolę walki i realizacji zamierzeń do końca, pomarańczowy pozwala intensywniej żyć i otwiera na radość
życia.
4. ĆWICZENIE SZUFLOWANIA
<-> Ćwiczenie to pozwala uzupełnić niedobór energii w Twoim organizmie. Trwa ono około pięciu minut
lub dłużej jeśli uznasz to za konieczne. Pomaga nie tylko -na ducha-, ale i na dolegliwości cielesne, złą
pracę organów, ogólne zmęczenie organizmu. Szczególnie korzystnie wpływa na zmęczenie, rezygnację
i zniechęcenie.
<-> Stań prostu w lekkim rozkroku - tak na szerokość barku.
<-> Pochylając się do przodu i wydychając powietrze, wyprostuj ręce do przodu a następnie pochyl je w
dół. Dokończ wydech.
<-> Nabierz z dołu rękoma niewidzialną energię wciągając powietrze. Prostując się, unieś ręce nad
głowę i -zrzuć- na siebie nabraną energię - taki energetyczny prysznic.
<-> Najlepiej jeśli z tym ćwiczeniem połączysz autosugestię. W hunie będzie to rozmowa z KU i prośba o
przyjęcie i zmagazynowanie dostarczanej energii, można też zastosować techniki Silvy, lub zwyczajnie
pomyśleć o napływającej energii i -zatrzymać ją w sobie.
5. OŚMIOKROTNY ODDECH
<-> Ćwiczenie to ma podobny cel, jak -szuflowanie-.
<-> Usiądź prosto i swobodnie, rozluźnij się, zamknij oczy. Nie pozwól by cokolwiek [łącznie z na
przykład paskiem spodni] Cię uciskało.
<-> Wykonaj osiem głębokich, powolnych oddechów tak abyś poczuł jak powietrze spływa aż do
podbrzusza [czakry podstawy].
<-> W czasie każdego oddechu uświadamiaj sobie przepływ energii przez Twoje ciało.
<-> Na zakończenie podziękuj KU za magazynowanie many, lub - jeśli nie masz doświadczeń z huną -
stosuj metodę autosugestii z poprzedniego ćwiczenia.
6. ENERGETYCZNA FONTANNA
<-> Ćwiczenie to trwa od 5 do 10 minut. Pozwala na niezwykle wysokie naładowanie się energią.
Najlepiej je wykonać przed czynnością zużywającą duże zapasy sił, energii.
<-> Usiądź, odpręż się, lekko odsuwając od siebie stopy.
<-> Wyobraź sobie, że u Twych stóp gromadzi się woda [energia jeśli masz lęk przed wodą].
<-> Z każdym oddechem unosi się ona coraz wyżej, czujesz jak rośnie jej poziom, jak wypełnia od
środka Twój organizm, jak strumień energii rośnie w góre Twojego ciała by ostatecznie znaleźć ujście
poprzez szczyt czaszki i spłynąć w dół, oblewając Cię całego.
<-> Pozostań w tym stanie, delektuj się nim, aż uznasz, że już wystarczy.
<-> Zakończ ćwiczenie głębokim oddechem, którym starasz się pozyskać ostatnią, olbrzymią dawkę
energii z fontanny, którą zaraz wygasisz.
7. MALAMA - ŚWIATŁO I PRAWDA
<-> Ćwiczenie to służy podróży w głąb siebie, ma na celu zespolenie całej Twojej jaźni, utworzenie
harmonijnego połączenie pomiędzy (pod)(nad)świadomością, czyli w tradycji huny: KANE, LONO, KU.
Wymaga chociaż podstawowej wiedzy o czakrach.
<-> Połóż się wygodnie w zacisznym miejscu i przygotuj do ćwiczenia uspokajając oddech i oddychając
w rytm bicia serca [jeden oddech przypada na kilka uderzeń].
<-> Następnie wyobraź sobie złotożółte światło, które zaczyna jaśnieć wokół Twojej czakry korony.
<-> Oddychaj głęboko, każdym wdechem wzmacniając jasność światła.
<-> Pozwól, by światło zaczęło Cię ogarniać: Twój organizm, Twoją aurę, Twoje myśli.
<-> Gdy osiągniesz stan, w którym -zatapiasz się- w świetle całkowicie, możesz uzupełnić ćwiczenie na
rozmaite sposoby: możesz dokonać wizualizacji, możesz zastosować techniki autosugestii Silvy, możesz
wreszcie rozpocząć rozmowę -z samym sobą-, zaznajamiając ze sobą części swej duszy [tu musisz znać
podstawy huny, bądź innego systemu, który opiera się na szukaniu właściwej współpracy pomiędzy
poszczególnymi częściami jaźni].
<-> Możesz również poprzestać na samym delektowaniu się uczuciem spokoju, lekkości i odprężenia.
8. OCZYSZCZENIE KOLORAMI
<-> Ćwiczenie wymaga dobrej znajomości pracy z czakrami.
<-> Połóż się wygodnie, w miejscu, w którym masz zapewnioną prywatność. Zamknij oczy i skup się na
rytmie swojego oddechu.
<-> Pomyśl o wszystkim, co jest Ci zbędne, co Ci przeszkadza, z czym chcesz sobie poradzić, bądź o
czym chcesz zapomnieć. Wybierz wszelkie negatywne wzorce swojego zachowania z którymi chcesz
zerwać. Zastanów się nad sobą i swoim życiem.
<-> Poczujesz jak to wszystko zacznie odpływać z Twojego ciała, najpierw od jego części zewnętrznych -
z kończyn, głowy i skóry, aż cały ów ciężar skupi się w rejonie splotu słonecznego, blisko serca. Możesz
go nawet zobaczyć w formie kuli bladoniebieskiego światła.
<-> W puste miejsce po odejściu koloru niebieskiego napływa róż.
<-> Wykorzystaj swoją czakrę korony by stopniowo napełnić swój organizm złotożółtym kolorem, który
miesza się z różem dając miękki, brzoskwiniowy odcień pomarańczowego - koloru radości życia.
<-> Następnie usuń ze swego organizmu niebieską kulę zalegającą w splocie słonecznym. W tradycji
kahunów dokonuje się to poprzez prośbę skierowaną do swojego Wyższego Ja. Można jednak
poeksperymentować z innymi technikami.
<-> Poczuj teraz lekkość i uczucie uwolnienia się od tego, co w Tobie negatywnego zalegało.
Co to jest Wicca ? Krótkie wprowadzenie.
To uczucie jakie masz patrząc na piękny stary rozłożysty dąb,
To uczucie gdy obserwujesz urzekający swym pięknem wschód lub
zachód słońca,
To uczucie gdy kontemplujesz potęgę i groźne piękno morskich fal
rozbryzgujących się o ostre skały,
czy gdy patrzysz w piękną roześmianą twarz Luny
gdy promienieje ona swym pełnym blaskiem.
To śpiew ptaków na wiosnę radujących się powrotem życia po długiej
zimie,
a także szelest liści i piękne barwy jesieni.
To zew dzikich zwierząt radujących się wolnością.
To bycie w bliskości z Matką Ziemią w cichości ducha
oraz w żywiołowym śmiechu tej bliskość celebracja.
To bycie tak blisko że bicie Twego serca
zlewa się w jedno z biciem serca Matki Nas Wszystkich.
To bicie serc kochanków które brzmi jak bicie jednego serca.
Wicca to Światło i Cień i granica pomiędzy nimi.
Żyć w Wicca to być uzdrowicielem, Nauczycielem, Poszukiwaczem
tym/tą który/a daje, obrońcą wszelkiego życia i harmonii. Jeśli
wybierzesz tą ścieżkę szczerze krocz nią z godnością, honorem i w
zgodzie ze sobą i światem i strzec się przy tym tych którzy pod
pięknymi ideami kryją truciznę.
Wicca to neopogańska religia bazującą na współczesnych
rekonstrukcjach przedchrześcijańskich kultów agrarnych
występujących w Europie, w swej podstawowej wersji bazowała na
badaniach dotyczących Irlandii, Szkocji i Walii.
Jednakże ostatnie badania archeologiczne wykazują że jej korzenie
można znaleźć już w wierzeniach ludzi z okresu paleolitu i neolitu
którzy czcili Boginię Płodności - Wielką Matkę i Boga Myśliwych.
Potwierdzają to między innymi odkrycia rysunków naskalnych
jaskiniach na terenie Francji które datuje się na 30,000 lat. Np.
niektóre z tych rysunków przedstawiają człowieka z rogami jelenia na
głowie i kobietę w ciąży stojących w kręgu utworzonym przez innych
ludzi.
Te archetypowe postacie są łatwo rozpoznawalne przez każdego
Wiccanina jako ukazanie Bogini i Boga jako przejawienia kreatywnych
mocy przyrody.
Wicca albo współczesne czarostwo znane było w przeszłości jako
?Rzemiosło Mądrych? ponieważ osoby które je praktykowały były tymi
które znały się np. na uzdrawianiu, przepowiadaniu przyszłości,
potrafiły zawsze służyć dobrą radą w problemie, spotkać je można
było w każdej wiosce czy innym skupisku ludzkim.
Ich największą mądrością było zrozumienie że ludzkość nie jest
stworzona do władania przyrodą lecz że jesteśmy jej częścią tak jakie
wszystkie jej stworzenia i naruszenie równowagi w niej odbije się
również na nas samych.
Mądrzy i Mądre wiedzieli że ilekroć coś bierzemy z naturalnych
zasobów musimy dać coś w zamian aby równowaga została
zachowana. Jakże często współczesny człowiek w pogoni za mirażem
szczęścia przez technologie o tym zapomina ! A na dodatek szuka
usprawiedliwienia swego haniebnego postępowania w religii !
I potem dziwi się skąd katastrofy ekologiczne, klęski żywiołowe i inne
potworności !
Przez ostatnie parę stuleci obraz Mądrych Kobiet i Mężczyzna został
koszmarnie wypaczony.
Słowo Czarownica i Czarownik zostało skojarzone z wyznawcami zła,
heretykami ludźmi podłymi i przepełnionymi nienawiścią do innych.
Dlaczego tak się stało ?
Otóż aby umocnić swą władzę i wywiązać się z obietnicy pomagania z
umacnianiu władzy możnowładcom Kościół Rzymsko Katolicki robił
wszystko aby zgarnąć pod swoje ?opiekuńcze skrzydełka? wszystkich
pozostałych przy życiu wyznawców kultów przedchrześcijańskich
których dotąd nie przechrzcił lub nie zamordował przez swoich
siepaczy.
Tworząc w umysłach ludzi obraz czarownicy jako zła wcielonego, a z
przedchrześcijańskich Bogów diabły i demony, misjonarze mieli
łatwiejszy wpływ na umysły ludzi. Poza tym Mądre Kobiety posiadały
wiedzę medyczną często wykraczającą daleko poza poziom
ówczesnych lekarzy a ci w zazdrości o wpływy pieniężne od swoich
chorych nienawidzili ich równie mocno jak Kościół. Nie bez znaczenia
jest też fakt że znając naturalne środki antykoncepcyjne i podając je
mieszkankom wiosek regulowały przyrost naturalny.
A to z kolei nie było na rękę feudałom i Kościołowi którzy utrzymywali
się z niewolniczej pracy tysięcy chłopów. Niestety ukształtowany wtedy
obraz Czarownicy przetrwał do dnia dzisiejszego.
Dlatego też w dzisiejszych czasach ci którzy pragną w swym rozwoju
duchowym kultywować dawne wierzenia zamiast określenia
Czarownictwo używają raczej określenia WICCA, WICCANIN,
WICCANKA aby nie budzić negatywnych skojarzeń głęboko
zakorzenionych w świadomości społecznej, a pogłębianych przez mass
media i przemysł rozrywkowy.
Czym więc jest Wicca czy jak kto woli czarostwo ?
Wicca / czarostwo to system religijno-misteryjny który kładzie duży
nacisk na indywidualność człowieka, na ciągłe samodoskonalenie, na
uczenie się, ciągłe przemyśliwanie i dążenie do zrozumienia siebie i
Natury oraz swojej roli w niej. Podkreśla się w nim immanentność
Boskości w Naturze i wszelkich jej przejawach, jest to zwane
Panteizmem.
Ważną częścią tego światopoglądu są rytualne celebracje cykli zmian
pór roku, faz Księżyca i cykliczności zjawisk naturalnych. Jest to droga
do osiągnięcia harmonii siebie z Przyrodą, jaj cyklami.
Wicca ma w swoim systemie wierzeń bardzo istotną część zwaną Magią
lub lepiej Magyia lecz nie chodzi tu ani o cyrkowe sztuczki ani o
kontakty z siłami nieczystymi lecz raczej o szczególny sposób
wykorzystania ukrytych mocy naszego umysłu, a także znajomość
działania różnorodnych ziół, minerałów i naturalnych energii
występujących w świecie a nie zawsze znanych lub zbadanych prze
mechanicystyczną zachodnią naukę.
Wiccański panteon
Składa się z Jedynego wszechprzenikającego wszystko Ducha Życia
którego tak naprawdę czczą wszystkie istniejące religie (należy dodać
że byt ten jest bez płciowy ) oraz jego bardziej konkretne aktywne
manifestacje jakimi są archetypowi Bogini i Bóg. Ta trójca manifestuje
się w całym stworzeniu, w rzekach, zwierzętach, roślinach , ludziach ,
we wszystkim. To daje nam możliwość postrzegania wszystkiego co
nas otacza jako przebóstwionego, i daje nam honor i prawo do
szanowania życia we wszelkich jego przejawach. Zarówno tych
bezpośrednio poznawalnych jak i tych wymykających się z
codziennemu zmysłowemu poznaniu.
Jak już wcześniej napisano w Wicca czci Boskość przez celebrację cykli
natury: Słońca, Księżyca, zmian pór roku. Poszukuję w człowieku cykli
które odpowiadają naturalnym cyklom natury. Stara się pomóc
człowiekowi być w harmonii z przepływem Uniwersalnej Energii Życia.
Prawdziwi wiccańscy nauczyciele to nie tylko bardziej doświadczeni
ludzie lecz drzewa, rzeki, zwierzęta, polany i wszystkie inne elementy
przyrody. To wyznanie tworzy w nas respekt , podziw i troskę o
środowisko naturalne i wszelkie przejawy życia na Ziemi.
W poważaniu są także duchy żywiołów : Ziemi, Wody, Ognia i
Powietrza które tworzą bazę na którym opiera się całe stworzenie.
Przez ich obserwację zdobywa się wgląd w ukryte mechanizmy
rządzące cyklami przyrody.
Z powodu prześladowań jakich czarostwo doświadczyło przez wieki ze
strony Chrześcijaństwa jest ono bardzo tolerancyjne religijnie i uznaje
całkowitą wolność wyznania i uważa że wszystkie religie prowadzą do
tego samego celu. Oczywiście o ile taka religia nie jest tylko
przykrywką dla niszczenia ludzkiej osobowości i zaspokajania czyjejś
żądzy władzy i dominacji.
Nie uznaje siebie z jedyną słuszną drogę do poznania Ostatecznej
Rzeczywistości jakkolwiek byśmy ją nazwali.
Nie misjonuje , nie ewangelizuje, za to chętnie dzieli się wiedzą i
poznaniem z innymi którzy potrafią to uszanować i szukają wglądu i
mądrości.
Wiccanie wierzą że tak naprawdę każdy powinien znaleźć swą
wewnętrzną drogę, wewnętrzną duchowość a zewnętrzne formy mają
tylko w tym pomóc.
Naczelną zasadą moralną Wicca jest:
CZYŃ WOLĘ SWĄ LECZ NIE KRZYWDŹ TYM INNYCH
Czym Wicca lub inaczej czarostwo nie jest:
Wicca to nie jest jakiś psychopatyczny kult piorący ludziom
mózgi,
Nie ma też jakiejś głównej hierarchicznej organizacji, jest
demokratyczną strukturą wolnych ludzi,
Nie jest kultem wyznawców Szatana, owszem niektórzy
Sataniści zapożyczają pewne elementy z symboliki czarostwa
ale bezczeszczą je na równi z elementami wziętymi z innych
religii. Prawidłowym było by tu jednak napisać Pseudo Sataniści
ponieważ nie mam na myśli Satanistów z prawdziwego
zdarzenia czyli Satanistów LaVeyańskich którzy zresztą na
dodatek wcale nie czczą Szatana.
W Wicca nie składa się krwawych ofiar ani z ludzi ani ze
zwierząt.
Nie praktykują kradzieży sił witalnych ani kontroli umysłów w
celu uzyskania jakiś specjalnych
mocy czy władzy.
Nie używa energii własnych ani naturalnych do rzucania klątw
ani kontroli innych ludzi.
Istnieje bardzo rygorystyczna nauka o prawie Karmy , najczęściej
wyrażana w nauce o Prawie Potrójnego Powrotu.
Mówi ono o tym że cokolwiek wyślemy powraca do nas pomnożone
trzykrotnie, dotyczy to zarówno dobrych jaki i złych działań.
Oczywiście nikt nie jest ideałem i każdy popełnia błędy , jednak
konsekwencje ponosi się zawsze. Dlatego Magyia nie jest traktowana
jako coś zamiast, zanim się jej użyje zawsze trzeba rozważyć
wszystkie za i przeciw i wszelkie konsekwencje jakie to przyniesie.
Inaczej niż niektórzy tak zwani współcześni ?magowie chaosu? którzy
często odwołują się do niej w momencie impulsu emocjonalnego.
(hmm niektórzy wiedza kogo autor między innymi ma na myśli pisząc
te słowa :-) ). Zasadniczo magyiczne działania jeżeli są w ogóle
podejmowane służą do wprowadzania harmonii, uzdrawiania,ochrony i
uzyskania wglądu w panującą sytuację.
To tyle tytułem krótkiego wprowadzenia w bardzo bogate zagadnienie
jakim jest Wicca.
La'a kea - światło miłości to kolejna z szamańskich technik wszechstronnego zastosowania. Szamanizm
jest dla mnie sposobem postrzegania świata jako formy przejawiania się świadomych energii. Ten
sposób rozwija umiejętności pracy z energią w ogóle i wzmacnia nasza aurę. Inna nazwa tej techniki to
"tajemne światło", jej działanie odbywa się czasem w sposób.. hmm, no właśnie:) tajemniczy, ale działa.
Nawet patrząc tylko, od strony psychologicznej, bo wzmacnia nasze zaufanie do tego, co się dzieje w
naszym życiu, pozwala się odprężyć i wybija nas z negatywnej formy pasywności. Można tez traktować
prace ze światłem jako cześć NLPowskiej zmiany modalności (szczegółów obrazu).
La'a kea nie jest nasza aura, choć jest jej częścią i może stać się podstawa jej siły i zdrowia. Z powodu
mojego eklektyzmu, uznaje ze wszystkie techniki pracy "światłem" są wykorzystaniem la'a kea, wiec do
roboty.
"Włączenie światła"
Uaktywniasz przepływ energii i wizualizujesz światło dookoła Ciebie (farma jaja czy aury) i przenikające
Ciebie. Przepływ uaktywniasz z pomocą piko-piko lub(i) błogosławienia, pomoże w tym również
rozluźnienie.
"Wzmacnianie światła"
można potraktować jako cześć włączania światła, czy jako element treningu tej techniki. Wypełnij
światło pozytywnymi odczuciami (wzbudź je w sobie wizualizując), odczuj jego sile i blask. Wyobraź
sobie ze składa się z nieskończonej (czytaj:bardzo dużej i nawet większej) ilości "pozytywnych" obrazów
(wspomnień z ładnych, lub silnych miejsc), symboli (symboli reiki również), postaci
(mistrzowie,opiekunowie, WJ, Zwierzęta Mocy.) Poruszaj tym światłem niech zacznie wirować - odczuj
ten ruch.
"Używanie światła"
wydaj polecenie( i skup się na celu) pozwól, aby światło wykonało swoja robotę. Pomocne jest tutaj
wywołanie odczucia przepływu energii przez ciało lub (i) aurę. W miarę jak uczymy się ufać świadomości
energii czas naszego zaangażowania można skracać, bez wpływu na skuteczność. Wydaje me się
jednak, ze odrobinka wysiłku własnego (koncentracja przez jakiś czas) jest jak najbardziej na miejscu.
"Zamykanie światła"
jeśli uznałeś ze światło wykonało prace całkiem dobrze jest je sprowadzić z powrotem do siebie. Ja
wykorzystuje, ten moment dla stworzenia "Białego światło ochrony", czyli wizualizuje la'a kea na biało
dookoła siebie z intencja opieki nade mną ("proszę o to") i koncentruje się przez chwile na zaufaniu do
światła, czy własnym odczuciu bezpieczeństwa, pewności, spokoju. Pamiętaj, ze światło służy ochronie i
transformacji nieodpowiednich energii, a nie ich odrzucaniu.
"Nieograniczone światło".
Pomysł jest stary (z Buddyzmu i nie tylko znany). , a ta technika doskonale wyraża jedność tych energii
i drugą zasadę -KALA -brak granic.
Wizualizuj Twoje białe światło jako nieskończone, niech cały świat będzie dla Ciebie wyrazem, forma
przejawiania się "La'a kea". Niech będzie przesycony tym światłem. To dobra metoda dla wzmocnienia
własnej energii (koncentrujesz się na ogromie energii) i punkt wyjścia do pracy z uznaniem energii za
świadomą. Żeby osiągnąć jakąś zmianę wystarczy ze skomunikujesz się z tym fragmentem swojego
światła i poprosisz go o coś, wydasz polecenie... i już. Światło zrobi swoje.
"Wyższe Ja" w ten sposób doskonale rozwija się poczucie świadomości energii i kontakt z Wyższym Ja.
Wizualizuj swoje WJa, najdoskonalsza cześć siebie, jako światło otaczające Twoje ciało. Rozluźnij się i
przywołaj mile wspomnienia. Możesz wykorzystać ten stan i "porozmawiać z Wyższym Ja" odnośnie
interesujących cię spraw, czy poprosić o załatwienie czegoś (dobrze jest mięć wytworzony już wcześniej
obraz celu i "oddać" go Wyższemu Ja). Można wykorzystać stan jaki się pojawił (bo to już medytacja) do
przyjrzenia się swojemu życiu, podjęcia nowych decyzji. Można tez zacząć pracować "Wędrując".
piko-piko
Dosłownie oznacza centrum-centrum. Specyficzne ćwiczenie łączące oddech i uwagę. Najprostsza
wersja piko-piko (i jednocześnie ćwiczenie o tej nazwie) to:
-normalny wdech z koncentracją uwagi na głowie
-normalny wydech z koncentracją uwagi na pępku
-normalny wydech z koncentracją uwagi kości ogonowej (lub na stopach)
-normalny wydech z koncentracją uwagi na pępku
Napisałem normalny ponieważ nie stosuje się żadnego wpływania na tempo oddechu, po prostu przenosi
się uwagę z rytmem oddechu pomiędzy poszczególnymi punktami. Piko oznacza również pępek,
centrum siły według polinezyjczyków. Pępek jest naszym miejscem mocy z którego pochodzi siła
(MANA: Cała moc pochodzi z wnętrza).
Możesz wykorzystać ta technikę do "oddychania światłem" i wzmocnienia swojej energii dzięki temu,
czyli:
- normalny wdech z koncentracja uwagi na świetle
- normalny wydech z koncentracja uwagi na pępku
dobrze jest wykonać po tym serie(3-5) piko-piko w celu zrównoważenia tej energii w ciele.
"Prośba"
Wielokrotnie w tekście używam pojęcia "prośba". Nie chodzi tutaj o proszenie czegoś większego od nas
(nawet gdy pracujemy z WJa) a raczej o rozkaz -prośbę wydany partnerowi, do którego mamy
zaufanie, ze pomoże nam i praca zostanie zrobiona.
"Zharmonizuj energie wokół mnie".
Czasami na nasze złe samopoczucie ma wpływ świat zewnętrzny, burzliwy nastrój otoczenia czy po
prostu "niekorzystne" usytuowanie (przedmioty, cieki, siatka geopatyczna). Skoncentrowanie się na
harmonii w prowadzi do wprowadzenia jej w świat zewnętrzny, a co najważniejsze do własnego wnętrza.
"Zharmonizuj energie miedzy nami" To polecenie i intencja działania światła pozwoli wyjść poza sytuacje
konfliktowe. Zmieni Twoje widzenie sprawy, konfliktu, co już jest krokiem do uleczenia.
"Otocz to (ta osobę miejsce) aura pokoju i harmonii" Pozwoli nam opiekę światła nad nami rozszerzyć
na innych. Można to potraktować jako cześć błogosławienia domu i pomieszczeń.
Można użyć la'a kea do wzmacniania czy wytwarzania połączeń (wzmocnienie pracy z siecią aka).
Wydając polecenie "Połącz mnie z.." i koncentrując się na celu, możesz uzyskać kontakt z jakąś osoba,
czy miejscem, stać się "bliższy" grupie z podobnymi ideałami i celami (ktoś powiedział "gdzie dwóch się
zbiera w imię moje...":) ).
"Dostrój mnie do..." Pozwala dostroić ciało i energię własną do dowolnych wibracji i informacji. Jeżeli nie
możemy odebrać jakiejś informacji jest to znakomita metoda na obejście oporu, a również jako forma
początek pracy z grokkingiem ("zmiana kształtu" i jednoczeniem się).
Spróbuj dostroić się do WJa, Opiekunów czy Mistrzów. Stwórz w swoim umyśle obraz idealnego
szamana obdarzonego wszelkimi umiejętnościami i dostrajaj się do niego, wyobraź siebie takiego (taka)
jaka chciałbyś być i dostrajaj się jak najczęściej do tego wzorca. Oprócz walorów energetycznych,
pozwoli ci się to skoncentrować na celu i pozytywach, zamiast na brakach. Aha, równie dobrze jak siebie
szamaniącego doskonale możesz wizualizować siebie bogatego ( :) )
Żywioły a "La'a kea". Aby wzmocnić siebie i la'a kea dostrajaj się do żywiołów ,czy wizualizuj żywioły i
ich energie wypełniające la'a kea. Połączenie z ziemia, woda, powietrzem i ogniem doda ci sil i pobudzi
cechy odpowiadające tym żywiołom. (Jeśli chcesz włącz przestrzeń czy eter jako piąty żywioł. :)
Mantry a "La'a kea". Dla dodatkowego wzmocnienia swojego światła możesz sobie wyobrażać ze
mantry, które mówisz wzmacniają światło.
Najprostsza mantra hawajska jest recytacja zasad:
IKE KALA MAKIA MANAWA ALOHA MANA PONO (nie jestem muzykiem, ale zasadniczo używa się
zaśpiewu, ala słyszane w kościele "módlmy się", z mocniejszym akcentowaniem przodu słów, MANAWA
śpiewane "manauła", reszta tak jak napisane)
Choć najbardziej znane "OM" w zupełności wystarczy. Jeśli używasz tybetańskich mantr wizualizacja liter
również ci w tym pomoże.
"Błogosławieństwo" czy "przekaz mocy" na używanie mantr, również nada tej praktyce dodatkowa sile.(I
w drugą stronę tez). Wchodzenie na ścieżki Buddy, aby zwiększyć szamańskie umiejętności uważam za
głupotę, ale jeśli się już tam jest to dlaczego nie skorzystać.
A ogólnie jeśli w szkole w której praktykujemy, nie używa się mantr czy wizualizacyjnych medytacji
praca z la'a kea pomaga w rozwijaniu uważności...przypominanie sobie o la'a kea i pracy z nią tez jest
praktyka.
Afirmacje a "La'a kea"
Jeśli powtarzasz afirmacje (pozytywne stwierdzenia) "wypełnij" nimi to światło, niech zharmonizuje
Ciebie z treścią jaka przedstawiają. Niech wprowadzi ta treść do podświadomości zlikwiduje opór i
pomoże zaakceptować. Sam stan medytacyjny wywołany "uaktywnieniem" la'a kea i rozluźnieniem
sprzyja wprowadzaniu pozytywnych sugestii.
Informacje a "la'a kea" Wszystko jest połączone i ma świadomość, ze wszystkim można rozmawiać. Od
białego światła możesz uzyskać wskazówki i informacje, a przynajmniej ułatwić sobie ich odbiór łącząc
się i harmonizując dzięki la'a kea ze "źródłem potrzebnej ci wiedzy".
Błogosławienie a "La'a kea".
Praca z La'a kea wzmocni sile twoich błogosławieństw (jest zresztą ich podstawa patrz broszurka: „Duch
ALOHA”). Oprócz tego możesz błogosławić wszystkich tych, którzy używają tej techniki czy same światło
i wszelkie jego przejawy (np. rzeczywistość:) ). Błogosław tworzenie rzeczywistości przez światło.
Poproś światło i tych, którzy z nim pracują o błogosławieństwo dla siebie.
Medytacja a "la'a kea".
Samo siedzenie i wizualizowanie światła wprowadza cię w medytacyjne poziomy świadomości. Dla
wspomożenia tego efektu możesz poprosić światło aby pomogło ci się zrelaksować i wyciszyć.
Wprawienie światła w ruch w twoim ciele pomoże ci się dodatkowo zrelaksować.
Czakramy a "la'a kea".
Poproś la'a kea o harmonizacje czakramów w ogólności. Wprowadź światło do ich wnętrza, niech tez się
zharmonizuje. Wprowadź światło w nich w ruch. W ogólności możesz to robić z ciąłem jako całością czy
poszczególnymi fragmentami wymagającymi dodatkowego wsparcia (czytaj: osłabionymi czy chorymi).
"Wędrówka Szamańska" a "La'a kea".
Jeśli poruszasz się w wewnętrznej wizji, światło również może ci towarzyszyć. Przypominaj sobie o
świetle również w wizji, pracuj z nim harmonizując nieprzyjemne wspomnienia, otaczając "zagrożenia" i
przeszkody na drodze, błogosławiąc pozytywne siły, które tam spotykasz i które ci towarzysza,
dostrajając cię do poszczególnych wizji, czy po prostu dodając sil i będąc dodatkowa opieka.
Uświadamianie sobie światła jak o "podstawy" tych wizji, tez może pomoc zmienić swoje nastawienie i
zrelaksować się, przecież to twoje światło.
"Przeobrażanie siebie"
Prosta medytacja oparta na świetle:
Niech światło wypełni cię całkowicie... pozwól mu być kokonem w którym odrodzisz się w pełni sil... skup
się na świetle i na chwile zapomnij o ciele... niech zamiast ciała będzie tylko światło... i nich światło
stworzy twoje ciało na nowo... zdrowe i silne, pozbawione napiec, pobłogosławione przez światło...
AMAMA, podziękuj światłu!
"Rozpuszczenie Świata"
Jeśli pracujesz z rozpoznawaniem świata jako przejawu twojego nieskończonego światła, pomoże ci
następująca medytacja: rozpoznaj swoje otoczenie jako przejaw światła... następnie niech światło
otacza i wypełnia wszystkie fragmenty przestrzeni... rozpuść wszystko w świetle... niech zostanie tylko
przejrzysta, ogromna przestrzeń światła... z niej niech wyłoni się na nowo świat.. również odrodzony,
pełen szczęścia i spokoju, pobłogosławiony...
AMAMA, podziękuj światłu!
"Umieranie"
Podobno wszystkie nasze leki, biorą się z leku przed śmiercią, w wędrówce możesz dowiedzieć się jak to
jest, przetrenować własne umieranie razem ze światłem przy którym zawsze jesteśmy bezpieczni:
Zauważ światło dookoła siebie... to już ten czas... pożegnaj się spokojni z ciąłem... niech światło
wyprowadzi cię z niego... jesteś wolny... przywitaj Opiekunów i Zwierzęta Mocy, które ci towarzysza...
pozwól się zaprowadzić w stronę jeszcze jaśniejszego światła... wejdź w nie.. czekają już tutaj twoi
przodkowie, znajomi, którzy odeszli, mistrzowie duchowi... przywitaj się z nimi... ciesz się tym
spotkaniem i spotkaniem światła... niech światło pokaże ci jeszcze raz twoje życie... przyjrzyj się mu
bez oceniania, z radością, z akceptacja... tak jak robi to światło... od momentu wejścia w płód do
teraz... rozpoznaj ze wszędzie ci towarzyszyło to światło... teraz pobądź chwile w tym świetle, naciesz
się tym... światło przypomina ci ze to jeszcze nie ten czas... a ty już wiesz ze to światło zawsze jest w
tobie i przy tobie... wróć do ciała... poczuj je... poczuj przez nie... otwórz oczy.. i zauważ ze i światło i
opiekunowie nadal są przy tobie i w tobie... Podziękuj im za to doświadczenie i za te odczucia które ono wzbudziło w tobie...
AMAMA! przejdź do normalnego widzenia świata
Uwaga! ta medytacja jest dość silna i mocno oddziałuje na psychikę... nie wykonuj jej zbyt często, a jeśli już to pracuj z energia ziemi, nie zapominaj, ze moment mocy jest TERAZ w tej rzeczywistości, chwili i ciele... pływanie w błogostanie ani nie jest rozwojem, ani nie załatwi za Ciebie spraw. Nie
pomoże od nich uciec, może pomoc jednak w innym na nie spojrzeniu.
Szamanizm nie jest droga bycia ofiara i poddania się przeciwnościom, tylko uzyskania nowej wizji i odzyskania własnej mocy, własnej kreatywności.
"Koloroterapia"
Wizualizowanie barwnych świateł, samo w sobie jest terapia. Jeśli nie postrzegasz kolorów wizji, wystarczy poprosić światło, aby przyjęło jakiś kolor i tak się stanie.
Barwy i polecenia i zastosowania wg Serge'a:
Biały / bezbarwny "Oświeć!" do poszerzenia wiedzy wewnętrznej i łączenia się z wyższą jaźnią. I kolor ogólnego zastosowania.
Czerwony / różowy "Oczyść!" Do usuwania napiec i ograniczeń, a także do harmonizowania grup ludzkich.
Pomarańczowy / brzoskwiniowy "Skoncentruj!" skupia uwagę i energie
Żółty "Zmobilizuj!" pomaga w usunięciu zmartwień, ociągania się itp. stymuluje cieszenie się chwila obecna
Zielony "Pobłogosław!" pomaga pogłębić pewność siebie, wzmocnić stosunki przyjacielskie
Niebieski "Wzmocnij!" zwiększa sile duchowa i fizyczna, wiarę we własne siły i wewnętrzną dyscyplinę.
Fiolet "Wspomagaj!" do wytwarzania harmonii wewnętrznej, dostrajania się do celu i dobrobytu, łączyć się z innymi, by osiągnąć wspólne cele
Czarny "pochłaniaj" do pochłaniania i pochłaniania negatywności
Szary "neutralizuj" do neutralizowania wszelakiego nadmiaru
Tęcza kolorów działa tak jak biały.
Dodatkowe kolory:)
oktarynowy - Dla zwolenników Pratcheta (i nie tylko:) ), wybierz sobie własny "kolor magii" niech to będzie światło twojej własnej kreatywności, magii realizującej życzenia, przejaw twojego osobistego kontaktu z WJa... Czasem robić "po swojemu"...też dobrze:)
Reiki- jeśli jesteś zainicjowany (którymkolwiek stopniem), masz możliwość posługiwania się tym dodatkowym "kolorem". Reiki jest uznane przez wszystkich za świadomą energie, którą wie co robić, więc może pomóc Ci uprzytomnić świadomość wszelkiej energii i prace z nią. Po drugim stopniu symbole dodatkowo pozwolą ci wzmocnić światło i jego świadomość, a symbol mistrzowski również się do tego doskonale nadaje.
A zawsze możesz robić zabiegi na wzmocnienie "la'a kea" i skutków jego działania.
ZOSTAŃ SZAMANEM - PRACA Z LĘKIEM I STRACHEM
Na początku zdefiniujmy naszego hipotetycznego szamana, jest to człowiek, który wykorzystuje różne sposoby postrzegania świata oraz działania związane z tymi sposobami dla wprowadzania harmonii i realizacji swoich intencji. Możemy wyróżnić cztery podstawowe formy postrzegania otaczającego nas świata:
1 - świat fizyczny, oparty na założeniu, że wszystko jest oddzielone; ten sposób postrzegania znamy raczej wszyscy.
2 - świat energii, oparty z kolei na założeniu, że wszystko jest połączone, nasze ciało energetyczne jest w ciągłym przepływie energii z otoczenia; ten sposób postrzegania jest np. wykorzystywany przez bioenergoterapeutów, oraz przy widzeniu aury, zazwyczaj nieświadomie dostrzegany przez ludzi: "czuję się dziś rześki i pełen energii", "muszę podładować akumulatory" to wypowiedzi związane z postrzeganiem świata energii.
3 - świat symboli, oparty na założeniu że wszystko co dostrzegamy jest symbolem czegoś innego; ten sposób postrzegania świata znamy ze snów oraz np. wspomnień.
4 - świat holistyczny, jest to sposób postrzegania oparty na założeniu, że cały wszechświat jest jednością, czasami jest doświadczany w chwilach wielkich wzruszeń lub strzelistej modlitwy.
Jak wiec w praktyce wykorzystać te stany postrzegania? Spróbujmy Ja szamana wpędzić w małe rozdzielenie, tak wiec szaman składa się z:
Ja - Obserwujące
Każde z tych Ja to pewna postawa i zespól nawyków, które ułatwiają szamanowi działanie. Przyjrzyjmy się każdemu z nich oraz temu jak ich trening pomaga w walce z lękiem.
Ja Obserwujące to takie nastawienie jakie posiada dziecko badające swoje otoczenie, które używa wszystkich zmysłów: słuchu, spojrzenia, dotyku, węchu, smaku, czucia całym ciałem, pełnego zaangażowania w otaczającą przestrzeń. Spróbuj rozwinąć taką postawę i użyć jej do badania swojego
wnętrza i otoczenia w każdej chwili swego życia. Może Ci w tym pomoc medytacja Zen lub Vipassana, ale na ten temat jest sporo lektury. Tymczasem odnośnie szamanizmu i sposobów postrzegania – oto kilka ćwiczeń, które mogą ci w tym pomóc, wykonuj je kiedy masz na to ochotę, żadne z nich nie obudzi od razu Ja Obserwującego w tobie, ale każde wykonanie to krok do sukcesu. Kolejno wykorzystują one te różne sposoby
postrzegania o których była mowa. Gdy wykonasz je lub "załapiesz ich idee" łatwo wymyślisz pokrewne ćwiczenia na własne potrzeby rozwijające te elementy z którymi idzie ci najtrudniej.
Ćwiczenie 1
Stań z zamkniętymi oczami na środku pokoju, spróbuj wczuć się w swoje ciało: jak stoisz? Które mięśnie są napięte? Jak oddychasz? Wsłuchaj się w dźwięki ciebie otaczające, w jaki sposób z zamkniętymi oczami wyczuwasz pomieszczenie. Po prostu obserwuj. Powoli otwórz oczy: Westchnij:
aaaaahhhh ... spróbuj zapamiętać ten stan zdziwienia i zachować go obserwując otoczenie: baw się swoją percepcją, przechodź od pojedyńczego szczegółu do ogółu, staraj się raz widzieć kształty, a innym razem barwy, powoli przenoś uwagę pomiędzy poszczególnymi elementami. Staraj się nie tracić swojego ciała z pola uwagi, a kiedy jakiś element pochłonie cię całkowicie spróbuj z powrotem wyczuć swoje ciało. Użyj zmysłów, poruszając się baaardzo powoli, jak mucha w smole ... aż do przesady,
poruszając się w ten sposób zacznij chodzić po pomieszczeniu, dotykać elementów które widziałeś....jeśli możesz to również je powąchaj, posmakuj, posłuchaj...
Ćwiczenie 2
Stan lub usiądź na środku pomieszczenia, poobserwuj je przez chwile i zamknij oczy. Spróbuj wczuć się w otaczającą cię energię, wyczuć swoją aurę. Nie powiem Ci jak to zrobić, zrób to po swojemu, wyczuj jaki jest nastrój tego miejsca, jak się czuje w nim twoje ciało...spróbuj swoją uwagą objąć całe pomieszczenie... jakbyś obserwował ekran kinowy...co promieniuje od otoczenia a co z ciebie? Spróbuj wyczuć jaka jest energia w otaczających ciebie przedmiotach, jaka energia stanowi ich esencje a jaka
formę, obserwuj dynamikę tej energii, skąd i dokąd płynie ... postaraj się użyć tych samych zmysłów których używałeś wcześniej ... tylko od wewnątrz, jak z wnętrza widzisz pomieszczenie jak je słychać ...kieruj swoją uwagę tak jak poprzednio robiłeś to pomagając sobie wzrokiem. A teraz, powoli zacznij się poruszać nadal obserwując pomieszczenie i ciało, wczuj się w nie, pamiętając o odczuciu i nastawieniu „Aha: Aha zauważyłem coś. Aha, o! Coś innego ... pozwól ciału reagować na swoje odczucia, spróbuj je nawet „odtańczyć”... spróbuj całym ciałem poczuć i przeżyć energię
otoczenia...obserwuj jak i czy otoczenie współgra z tobą ...
Ćwiczenie 3
Stań lub usiądź na środku pomieszczenia, poobserwuj je przez chwile i zamknij oczy. Swoimi wewnętrznymi zmysłami spróbuj odtworzyć możliwie jak najszczegółowiej otoczenie dookoła ciebie, jeśli chcesz sobie pomóc, nie przejmuj się, otwórz oczy, rozejrzyj się jeszcze raz. „Aha!” Zamknij oczy i wróć do swojej rekonstrukcji. Spróbuj nawet powoli lub szybciej pochodzić po pomieszczeniu w swojej wewnętrznej wizji, tak jak robiłeś to w ćwiczeniu pierwszym (poruszaj się w wizualizacji, w
rzeczywistości lepiej usiądź do tego fragmentu ćwiczenia). Otwórz oczy i zacznij badać swoim umysłem przedmioty na które patrzysz, spróbuj "odczytać" ich znaczenie, przeznaczenie i historię, zachowując oczywiście nastawienie "Aha" i obserwując odczucia płynące z ciała. Teraz zrób jeszcze coś - coś co robią dzieci a my dorośli robimy to nieświadomie ..spersonifikuj je, zacznij z nimi rozmawiać, posłuchaj co chcą ci przekazać ... miłej zabawy „gu ga di da da ładny dziś dzień mamy mój monitorku itp. ?” A
teraz spróbuj postrzegać energię w dowolny odpowiadający ci sposób. Z energią zrób dokładnie to samo... spróbuj odczytać jej znaczenie
przeznaczenie i historię, zachowując oczywiście nastawienie "Aha" i
obserwując odczucia płynące z ciała. Skupiaj się raz na pojedynczych fragmentach a innym razem na całości ... porozmawiaj z energią, która cię otacza....
Ćwiczenie 4
Stań lub usiądź na środku pomieszczenia, poobserwuj je przez chwile i zamknij oczy. Spróbuj postrzegać jednocześnie energię i elementy pomieszczenia ... wczuj się w znaczenie tej energii i tego miejsca ... spróbuj się rozpłynąć ... być jednocześnie z odczuciami ciała energii, świadomości
otaczających cię przedmiotów, poczuj to wszystko wewnątrz siebie, pozwól energii płynąć przez swoje ciało i przez otoczenie ... pozwól swojemu ciału uczestniczyć w tym, tańczyć ... a ty obserwuj to i bądź w tym wszystkim jednocześnie
A teraz przejdźmy do rzeczy, mieliśmy te cztery sposoby postrzegania wykorzystać w pracy z lękiem, im większą będziesz miał praktykę w poprzednich ćwiczeniach, tym łatwiej pójdzie ci teraz. Poniższe
ćwiczenia służą treningowi i osłabieniu poziomu strachu, generalnie im silniej wykształcone będziesz miał Ja Obserwujące, im bardziej aktywnie zaangażowany będziesz w eksplorację przestrzeni wewnętrznej i
zewnętrznej w danej chwili, tym mniej będziesz się bał. Strach w dużej mierze bierze się z przewidywania, że wydarzy się coś strasznego, w momencie kiedy twoja uwaga związana jest z obserwacją ... symptomy strachu stają się kolejnymi odczuciami Ja Obserwującego, może ono działać
dalej , lub przekazać pałeczkę do Ja Wojownika, lub Ja Uzdrowiciela.
Ćwiczenie 1
Przypomnij sobie moment, w którym się bałeś, zbuduj sobie dokładnie tę scenę, wsłuchując się w swoje odczucia, eksplorując je ... nie przekraczaj granic swoich możliwości, jeśli masz dość to przestań i przypomnij sobie coś, co sprawiało ci przyjemność, poświęcając swoje siły (kierując swoją energię) na budowanie tego stanu. Wróćmy do "strasznych wspomnień" - jak się czujesz? Czy twoje ciało jest pobudzone? Jaki jest ten stan pobudzenia? (Jeśli się już obserwowałeś dłuższy czas zauważysz, że
pobudzenie ciała w chwili lęku jest takie samo jak w przypadku pozytywnych bodźców). Które mięśnie masz napięte? Jak się z tym czujesz? Spróbuj je napiąć trochę mocniej. A teraz je rozluźnij. Co teraz czujesz? Jak oddychasz? Spróbuj oddychać trochę szybciej i płycej? A teraz wolniej i głębiej? Jak się czujesz teraz? Wracaj za każdym razem do "strasznego wspomnienia". Zauważ, że kiedy masz rozluźnione mięśnie, głębszy, wolniejszy i pełniejszy oddech łatwiej jest ci się skupić na obserwacji i
fascynacji nią, lęk i strach stają się drugorzędne.
Ćwiczenie 2
Wróć do "straszliwego wspomnienia" tym razem spróbuj poczuć swoją energię, co się z nią dzieje? Gdzie skupia się energia strachu? Jak ją czujesz w swoim ciele? Skup się na obserwowaniu różnych fragmentów swojego ciała: Szukaj energii strachu w różnych miejscach swojego ciała, w dużym palcu u nogi, w palcach rąk, w ramionach, w głowie, przeszukuj kolejno wszystkie fragmenty swojego ciała. Gdzie mieści się energia strachu? Gdzie ją czujesz najmocniej? Spróbuj teraz badać swoją energię,pracując swoją uwagą: raz skupiając uwagę na szczegółach (np. Obserwując energię głowy),a zaraz po zarejestrowaniu swoich „odczuć” przenosząc uwagę na całe ciało i aurę (otoczenie). Gdzie jest strach, gdzie działa i siedzi ta energia? Oto twoje główne pytanie. Znalazłeś już wszystkie elementy? Spróbuj wczuć się w ruch tej energii. Zatańcz z nią, odtańcz ją, pozwól jej przez siebie przepłynąć ... Obserwuj swój strach i swoje wspomnienie.
Ćwiczenie 3
Przypomnij sobie jakieś wspomnienie związane ze strachem, wczuj się w nie. Teraz spróbuj zbadać swój lęk, jak on wygląda, jaki ma kształt, jaka fakturę, jak pachnie, gdzie mieści się w ciele? Jakie to ma znaczenie, jaki sens? Spróbuj porozmawiać z tym strachem? Jak się odzywa? Co mówi? Dowiedz się od niego po co jest? O czym ci przypomina? Zaprzyjaźnij się z nim ... udało się? To spróbuj poprosić go by w twojej wizji przybrał ludzką formę, jak wygląda? Zaprzyjaźnij się z nim? Co ty możesz zrobić dla niego? Co on dla ciebie? Dlaczego przybrał taka formę a nie inną? Co masz zrobić by wspierał twoja świadomość? Wróć teraz do wspomnienia, "wejdź w nie", zacznij przepytywać wszystkie elementy wspomnienia, pytaj co oznaczają w twoim świecie, jak możesz się z nimi zaprzyjaźnić? Wróć do obserwacji wspomnienia "z zewnątrz" i siebie. Zacznij bawić się elementami wizji, zmieniaj jej elementy: barwy, kolory zapachy, jeśli chcesz możesz postaciom w niej występującym zdjąć ubrania, dorobić długie uszy, królicze ogonki ... co się dzieje w tym momencie z twoim strachem?
Ćwiczenie 4
Przypomnij sobie swoje wspomnienie związane ze strachem, wczuj się w nie. Poczuj energię swojego strachu ... a teraz zjednocz się z nią, z jej świadomością ... i z tym czego się boisz ... pozwól sobie być tym wszystkim jednocześnie, poczuj się swoim lękiem? Kim jesteś? Co robisz? Pozwól swojej świadomości osiąść w tym sposobie postrzegania ... co się dzieje z tobą ... jak się czujesz? Po prostu bądź tym wszystkim. Jeśli dostrzegasz jakiś aspekt lęku, którego wcześniej nie znałeś, zjednocz się z nim .... Wykonując te ćwiczenia zauważysz, że kiedy jesteś zjednoczony z otoczeniem, ze sobą , nie ma lęku, lęk jest tylko napięciem, biorącym się z chęci oddzielenia od tego, co doświadczasz. Jednocześnie możesz dostrzec, że te cztery poziomy postrzegania to tylko różna intensywność przebywania w chwili obecnej i zrelaksowania swojego sposobu postrzegania. Przekonasz się, ze postrzeganie świata w formie czysto fizycznej dokonuje się za sprawą ogromnego, nawykowego wysiłku w utrzymywaniu poczucia „oddzielenia” od świata i takiej percepcji.
Ja Wojownik, to ta cześć Ja, która wychodzi naprzeciw okolicznościom, która daje impuls do działania i wykonuje je. Wojownik to ciekawość dziecka, eksplorującego otoczenie, i odruch wyciągania ręki, kiedy
dostrzeże coś ciekawego. Esencją wojownika jest współczucie - miłość do świata i życia we wszystkich jego przejawach oraz otwarcie, empatia pozwalające wychodzić temu światu i życiu naprzeciw.Jeśli kiedyś widziałeś jakieś niebezpieczne zdarzenie, w którym mogłeś pomóc, i odebrałeś impuls działania, chęć niesienia pomocy, to właśnie było to, twój Wojownik, niezależnie od tego czy poszedłeś za tym impulsem czy nie. Wojownik jest zawsze obrońcą, a jedynymi jego wrogami są strach i gniew. W celu
poradzenia sobie z nimi Wojownik rozwija Nieustraszoność oraz Nieskazitelność. Pierwszą cechą oswaja strach, powstrzymujący przed działaniem. Oswaja - czyni sprzymierzeńcem, dającym siłę do działania.
Drugą oswaja gniew, powodujący zapominanie, po co wojownik działa. Oswaja - przekształca gniew na współczucie i otwarcie, pozwalające obudzić Ja Obserwujące i Ja Uzdrowiciela. Przyjrzyjmy się bliżej sposobowi, w jaki wojownik oswaja strach. Trenuje on po prostu nawyk
wychodzenia zdarzeniom naprzeciw bez utrzymywania zbędnych napięć. Jednym z elementów może być również medytacja Zen czy Vipassana, w której wojownik ćwiczy otwartość na bycie z tym, co się dzieje poza nim i w nim, na swoje myśli, uczucia, emocje a nawet ból.
Ćwiczenie 1
Stań na środku pokoju, jeśli chcesz włącz muzykę ... wsłuchaj się w swoje ciało ... pozwól mu rządzić ...niech zacznie tańczyć ... ty po prostu bądź ... i wspieraj je, jeśli zaczął się jakiś ruch ... kontynuuj go,jeśli się powtarza ... zacznij powtarzać go intensywniej ... jeśli jakiś fragment twojego ciała napina się, napnij go mocniej ... jeśli się rozluźnia, rozluźnij się bardziej ... jeśli oddychasz płytko, oddychaj jeszcze płycej ... jeśli głęboko, jeszcze głębiej ... jeśli boli, spotęguj ten ból .. jeśli jest niewygodnie, ustaw się
jeszcze bardziej niewygodnie (tylko wybierz pokój i miejsce, w którym będzie bezpiecznie, dywan daleko od przedmiotów, o które możesz się uderzyć lub skaleczyć). Jeśli jakaś cześć ciała porusza się wolno, poruszaj się jeszcze wolniej ... jeśli szybko, jeszcze szybciej ... nie zapominaj o uczuciach i myślach ... jeśli pojawi się jakieś uczucie (nieważne jakie "dobre czy złe") spotęguj je... jeśli pojawi się myśl (nawet "głupia") powtarzaj ją ... jeśli zacząłeś coś mówić, kontynuuj to lub powtarzaj to, co zacząłeś. Jeśli czujesz się szalony robiąc to ćwiczenie, pozwól oszaleć sobie bardziej choć na chwilę. Wykonuj to ćwiczenie tyle razy ile chcesz, najlepiej do zupełnego zmęczenia ... aż upadniesz ... a wtedy po prostu leż słuchaj i obserwuj co się z tobą dzieje. To ćwiczenie nauczy cię, w jaki sposób sprzeczności pulsują w tobie, że spotęgowane napięcie, jeśli na to pozwolisz, przejdzie w rozluźnienie i na odwrót, rozluźnianie wywołuje impuls napięcia ... Zrozumiesz w jaki sposób strach i nadzieja, oraz gniew i współczucie, miłość i nienawiść są ze sobą powiązane? Dzięki temu ćwiczeniu zrozumiesz że bezpiecznie jest podążać za procesem odbioru wrażeń z ciała i życia.
Ćwiczenie 2
Stań (lub usiądź) gdzieś na środku pokoju ... zacznij obserwować energie w sobie i poza sobą ... głównie jednak skup się na sobie... jeśli napotykasz na jakieś dziwne energie ...dziwne uczucie/odczucie skupione w jakimś punkcie ... rozszerz je na całe ciało ... spróbuj nawet wyrazić je całym ciałem przez
głos, ruch, postawę, oddech .... przeczesuj tak całe ciało szukając zwłaszcza obszarów, które wyczuwasz jako zablokowane ... wzmacniaj swoją uwagą i koncentracją te napięcia jeszcze bardziej i spróbuj odczuć i wyrazić tę blokadę całym ciałem ... jeśli czujesz gdzieś skupienie "pozytywnej energii"
rozszerz je również na cale ciało i wyraź ja ... kiedy skończysz tę pracę ze swoim ciąłem spróbuj wczuć się w otoczenie...wszystko czy "przyjemne" czy nie, pozytywne lub negatywne w swoim odczuciu.. wszystko przepuszczaj i wyrażaj przez całego siebie... skup się na swoich znajomych i całym świecie...spróbuj wyczuć energie osób i miejsc znanych ci z życia...i niezależnie od tego jak je odbierasz...poczuj i wyraz je swoja cala istota... Wykonując te ćwiczenie, nauczysz się ze "złe i negatywne" odczucia i energie płynące ze świata...biorą się tylko i wyłącznie z twojego zablokowania "oporu" przed ich odbieraniem i doświadczaniem.
Ćwiczenie 3
Stan(lub usiądź) gdzieś na środku pokoju...zamknij oczy...wyobraź sobie ze wchodzisz do przestrzeni z twoimi demonami (tymi pozytywnymi też) i demonami świata...chodzi o to co złe lub nieświadome w tobie, i na
świecie...niech te postacie będą groźne.. choć mogą również być świetliste ... wejdź do tych postaci ... jeśli cię atakują ... poddaj się ... jeśli chcą cię zjeść ... pozwól być zjedzonym ... jeśli chcą czegoś od ciebie, daj im to (przypominam tylko w wizji:-)), jeśli chcą twojego ciała, emocji, czy umysłu
... daj im to... nie bój się szaleństwa ... to tylko twoja wizualizacja ... jeśli poczujesz lęk lub strach, pozwól by stał się jeszcze jednym potworem który znajduje się w twojej wizji przed tobą... jeśli lękasz się śmierci, spotkaj ją w tej wizualizacji i pozwól siebie prowadzić ... zakop z nią swoje ciało ... i idź dalej, co się dzieje? Jeśli jest pustka, niebyt, wypełnij się nią ... jeśli trapi cię lęk przed jakimś zachowaniem ... zrób to w wizji ... i obserwuj co się będzie
działo dalej...jeśli są to jakieś zwierzątka –pająki, myszy, węże, szczury, coś czego się brzydzisz, również pójdź za tym ... daj im zjeść lub rozszarpać twoje ciało ... wypełnić je od środka itd. Korzystaj ze swojej kreatywności ... ale nie forsuj się, ćwicz w stanie otwartości, zaufania do tego co robisz, miłości i współczucia do tych przeszkód ... jeśli coś wydaje ci się zbyt drastyczne ... po prostu tego nie rób ... jeśli odczuwasz zbytni stress w ciele
... popracuj z nim nie przejmując się dalej wizją ... lub oddal spokojnie tę wizje od siebie ... otwórz oczy i zajmij się czymś innym.
Jeśli będziesz wykonywał to ćwiczenie wkrótce "doświadczysz", że jesteś przestrzenia, w której wszystko pojawia się i znika bez oporu ... dobrze jest mieć już wyćwiczone Ja Obserwujące: doświadczenia z medytacją i dość stabilny "wyćwiczony" umysł, wtedy po prostu pójdzie ci łatwiej z
zachowaniem otwartości i pozytywnego współczującego nastawienia, ale o ile nie przekraczasz zbytnio swoich "barier" ... po prostu one poszerzą się i rozpuszczą w naturalny sposób.
Ćwiczenie 4
Stań (lub usiądź) gdzieś na środku pokoju ... zamknij oczy ... wyobraź sobie, że wchodzisz do przestrzeni z twoimi demonami (tymi pozytywnymi też) i demonami świata ... chodzi o to co złe lub nieświadome w tobie, i na świecie. Zacznij przenosić uwagę miedzy nimi ... jednocz się z każda formą
jaką postrzegasz, w wizualizacji przyjmij formę jaką posiadają twoje lęki, pozwól swojej świadomości być z tą formą i jej znaczeniem ... jeśli chcesz, spróbuj być jeszcze "straszniejszy", "dumniejszy", "silniejszy", "gorszy" ... baw się swoim doświadczeniem bycia jednocześnie "złym" i sobą, zachowując jednoczenie świadomość, że jesteś tym i tym ... czyli czymś więcej ... stań się owadem, wężem, szefem(:)), zjednocz się z lękiem, gniewem, śmiercią, bądź nicością, wojną lub czymś innym. Pozwól sobie być tym ...Pomoże ci to lepiej zrozumieć naturę i zminimalizuje wewnętrzny opór przed życiem i otoczeniem.
Ćwiczenia te służą wyrobieniu sobie elastyczności i nawyku wchodzenia w proces, podążania za doświadczeniem i za jego rozwojem bez stresu. Przyjrzyjmy się dokładniej zastosowaniu tej filozofii w pracy z lękiem.
Ćwiczenie 1
Usiądź i przypomnij sobie sytuację związaną z lękiem, możesz również wymyślić sobie taką sytuacje. A teraz wymyśl kilka jej zakończeń
w sytuacji jak byś reagował w sposób "Nieustraszony" i odtwórz sobie
te doświadczenia, odegraj swoją rolę jak w teatrze, posłuż się nie tylko wizualizacja i wyobraźnią ale również zachowuj się jakbyś był aktorem grającym rolę przed publicznością (Ja Obserwujące). Nie chodzi tutaj o wypracowanie sobie schematu działań ... schematy w sytuacji lękowej często służą tylko ukryciu leku, a to prowadzi do jeszcze większych napięć. Chodzi o to, byś przekonał się, że masz zdolność naturalnego reagowania w "lękoproduktywnych" sytuacjach, oraz tą zdolność wzmocnił. Jeśli ci
ciężko idzie, zacznij od pozytywnych i łatwych historii i sytuacji, a później wymyślaj sobie trudniejsze scenariusze.
Ćwiczenie 2
Ustaw się na środku pokoju ... klęknij i zwiń się w kłębek, głowę trzymając przy ziemi, zamknij oczy ...wróć do wspomnień związanych z lękiem ... poczuj lęk, napięcie zwijające cię w kłębek i powodujące odczucie "naporu"/nacisku ze strony świata, cały świat naciska, napiera na ciebie ... odczuj tę energię przyciskającą cię i utrzymującą zwiniętego ... pozwól sobie być z tym wszystkim przez chwilę ... a teraz znajdź swój środek ciężkości w rejonie brzucha ... pozwól sobie czuć ten cały nacisk świata właśnie w tym jednym punkcie ... a teraz pozwól własnej energii promieniować z tego punktu ... niech po prostu promienieje ... na ciało ... na otoczenie, na świat ... co się dzieje z "naciskiem" jaki czułeś? Powoli zachowując to wewnętrzne promieniowanie wstań i otwórz czy ... zauważ ze to promieniowanie zrobiło
tylko jedno ... zacząłeś wymieniać swoją energię ze światem ... pozwól sobie wczuć się w ten przepływ ... Staraj się go zachować po tym ćwiczeniu. Zauważysz ze idzie ci łatwiej, kiedy jesteś skupiony na swoim środku ciężkości i kiedy pozwolisz, żeby twoje ruchy wypływały z niego ... potrenuj to. Ćwiczenie to ma cię nauczyć nie blokowania przepływu własnej energii i podtrzymywania własnego scentrowania(„pozostawania we własnym centrum”) ... łatwiej wtedy zachować uważność i znika napór, napięcie dotyczące sytuacji zewnętrznych.
Ćwiczenie 3
Stań na środku pokoju i przypomnij lub stwórz sobie przeżycie napełniające lękiem ... a teraz zamień się miejscami ze swoim lękiem lub obiektem lęku ... odegraj swoja nowa rolę ... wymyśl jej scenariusze ataku i atakuj siebie na te nowe sposoby ... odegraj to w rzeczywistości ... wczuj się w rolę lęku lub
obiektu lęku ... nie hamuj swojej ekspresji ... spokojnie możesz pokonać tego drugiego (siebie) jako lęk ... Obserwuj swoje zachowanie jako wyobrażonej postaci (Ten Drugi) ... Ćwiczenie to ma symbolicznie spowodować przejęcie mocy jakiej udzielasz swojemu lękowi i pokazać ci, w jaki sposób niektóre twoje energie manifestują się w świecie stwarzając "przeszkody", stresujące sytuacje etc., w jaki sposób te sceny mówią do ciebie.
Ćwiczenie 4
Usiądź na środku pokoju ... mentalnie połącz się, "zjednocz się" z
wszystkimi "nieustraszonymi" zachowaniami ludzi, lub swoim realnym lub wyobrażonym bohaterem ... utrzymuj ten stan jedności i obserwuj te wszystkie zachowania .. pokonywanie lęku, działanie pomimo niego etc. Wykorzystaj swoją wyobraźnię do jak najgłębszego poczucia i zbadania mechanizmów nieustraszoności w tobie, w świecie i w ludziach, z którymi aktualnie jesteś zjednoczony...poczuj naturę współczucia, współodczuwania,
które skłania tych ludzi do działania ... nie chodzi tutaj o bohaterstwo czy wojnę ... ale o te zachowania, kiedy ludzie radzą sobie pomimo oporu ... ot choćby wstając rano z łóżka ;-)
Ja Uzdrowiciel to ten fragment nas, który zmienia nasza rzeczywistość, lub pozwala się jej zmienić, w celu uzdrowienia i stworzenia harmonii w istniejących warunkach, lub kreacji nowego doświadczenia. Jest to ten czynnik, który skłania dziecko do długotrwałego skupienia przy budowaniu domku z klocków, jak i do radosnego zburzenia tej budowli. Jest to czynnik uzdrowienia dzięki wykorzystaniu naturalnej mądrości, naszego wnętrza, procesu i świata. Ja uzdrowiciela używałeś w poprzednich ćwiczeniach, np.
do wizualizacji, przy pozwoleniu by powstało w tobie jakieś doświadczenie i w całym jego procesie. To jest po prostu zdolność skupienia się Ja Obserwującego na harmonii, uzdrowieniu czy nowym doświadczeniu i pozwolenie by Ja - Wojownik zamanifestował swój proces – aktywnie wyszedł naprzeciw doświadczeniom. Oto kilka ćwiczeń, które pomogą ci wniknąć w istotę Ja Uzdrowiciela i rozwinąć ją.
Ćwiczenie 1
Stań na środku pokoju, jeśli chcesz włącz muzykę ... wsłuchaj się w swoje ciało ... i pokieruj nim w stronę uzdrowienia, pozwól ciału ruszać się ... wyszukuj te pozycje, w których czujesz się lepiej i spróbuj wzmocnić swoimi ruchami to dobre samopoczucie... dostrajaj się do nich ... zacznij również pracować po prostu nad zmianą doświadczenia ... jeśli się ruszasz, zmień ten ruch ... wolny zatrzymaj lub wprost przeciwnie przyspiesz ... szybki ruch zamień w wolny lub też zatrzymaj ... posługuj się intuicją ... jeśli jakaś cześć ciała jest w bezruchu zacznij nią poruszać ... jeśli pojawił się jakiś rytm zmień go ... pamiętaj o oddechu ... zmieniaj również go... jeśli oddech spowalnia ... spowolnij go bardziej ... lub wprost przeciwnie ... kieruj swoje doświadczenia, to co robisz, w stronę lepszej przyjemności, ... jeśli stoisz pozwól ciału powoli opadać... jeśli siedzisz ... powoli wstawaj ... baw się swoim ciałem, sposobem w jaki je postrzegasz ... jeśli gdzieś odczuwasz smutek, poczuj radość ... jeśli radość, stonuj ja smutkiem ... podążaj za procesem powstawania w tobie wrażeń... jeśli powstaje myśl, zamień ją na inną ... i znów w jeszcze inną ... staraj się iść w stronę "pozytywności" ... ale pozwól sobie na to tak, jak masz ochotę, ruchem wahadłowym ... przyjemne ... nieprzyjemne ... zobacz jak przeciwności potęgują doznania ... trochę kieruj, a trochę pozwól być kierowanym ... znajdź środek "napięcia woli", w którym uwaga i twoja chęć wywołują oddźwięk w organizmie ... Sensem
doświadczenia jest zorientowanie się jak twoje myśli i uczucia wpływają na organizm i odwrotnie ... oraz to, że to ty wywołujesz te doznania ... przejęcie odpowiedzialności za to, co odczuwamy, bez poczucia obciążenia tym.
Ćwiczenie 2
Usiądź pośrodku pokoju ... zastanów się nad swoim źródłem pozytywnej energii ... może to być uśmiech, może jakaś idea czy ideał, może jakaś wewnętrzna postać - Wyższe Ja, Bóg, Anioł opiekun duchowy, mistrz ... symboliczna postać lub rzecz kojarzące ci się z poczuciem bezpieczeństwa i dobrocią ... lub coś czemu mógłbyś nadać takie znaczenie ... może to być nawet myszka miki, lub pluszowy misiek ze wspomnień ... pozwól sobie wyczuć energię pochodzącą z tego źródła ... wyczuj ją ... wytwórz ją ... znasz już ten stan skupienia, w którym uwaga powoduje wytwarzanie odczuć ... pozwól by ta energia cię wypełniała ... Całe twoje ciało ... pozwól sobie odnaleźć ciemne chore miejsca ... i wpłynąć tam tej energii, być przez nią uzdrowionym ... Poświęć na to chwilę czasu ... tyle żebyś czuł się dobrze
... a nawet lepiej ... a teraz pozwól jej promieniować z siebie ... wypełnić najbliższą przestrzeń ... poczuj jej obecność w pomieszczeniu, jej bliskość i uzdrawiające działanie ... pozwól jej promieniować dalej ...uzdrawiając świat, ludzi znajomych i nieznajomych, zwierzęta przedmioty etc. ... skup się naprzepływającej przez ciebie uzdrawiającej energii ... W tym ćwiczeniu chodzi o to, byś nabrał pozytywnego uzdrowicielskiego stosunku do świata ... inna sprawa że z czasem potęguje ono zdolność uzdrawiania i rzeczywistego przekształcania energii.
Ćwiczenie 3
Siądź z zamkniętymi oczami ... stwórz sobie teraz w wewnętrznej wizji swoje miejsce schronienia ...może to być zamek ze strażnikami ... może to być łąka pośrodku lasu ... niedźwiedzia gawra pod drzewem ... wybierz sobie takie miejsce w którym będziesz się czuł naprawdę bezpiecznie ... poświęć chwile czasu na dokładność ... wczuj się dokładnie w klimat poczucia bezpieczeństwa ... a teraz zaproś tam osobę reprezentującą wyższą siłę opiekuńczą działającą w twoim życiu (Bóg Wyższe Ja, Opiekun,
czy Myszka Miki, choć raczej nie zapraszaj żadnej z osób które znasz z realnego świata ... chodzi o czystość relacji). Zaprzyjaźnij się z tą osobą ... spytaj się co możesz robić żeby wszystko było OK, poproś o ochronę i wsparcie w każdej chwili twojego życia ... skup się na odczuciach poczucia
bezpieczeństwa, ufności i siły płynącej z przebywania w obecności tej postaci. W tym ćwiczeniu chodzi o wypracowanie sobie odruchu-reakcji rozluźnienia się w momencie wizualizacji bezpiecznego miejsca czy
postaci opiekuńczej siły. Dodatkowo, z punktu widzenia szamanizmu takie spersonifikowane wewnętrzne siły są one realnymi postaciami od których możesz uzyskać wsparcie w codziennym życiu.
Ćwiczenie 4
Znajdź sobie spokojne miejsce ... w wewnętrznej wizji spotkaj się z kreatywną siłą twojego świata ...poproś ją o pomoc ... i zjednocz się z nią ... zjednocz się z siłami kształtującymi rzeczywistość taką jaka ona jest ...jeśli uważasz ze Bóg kreuje świat -zjednocz się z siłą dzięki której to robi...jeśli uważasz, że żywioły...zjednocz się z nimi...jeśli uważasz, że są to prawa fizyki...zjednocz się z czymkolwiek, co uważasz za sile kształtującą twoje otoczenie... pozwól swojej świadomości rozszerzyć się i uwagą obejmij wszystkie zjawiska jakie zdołasz ... ich ruchu oraz przemianach ... odczuwaj swoją jedność ze światem ... odczuwaj swoje ciało obecne w jakimś miejscu ... ciała innych ludzi ... wypełnij swoją świadomością przestrzeń łączącą wszystko ... chodzi o to, byś poczuł i doświadczył jedności z czymś
ponadosobowym, obecnym w całym świecie i pozwolił sobie na doświadczanie świadomości w tej jedności.
Generalnie praktyka Ja Uzdrawiającego polega na zaufaniu sile wyższej, mądrości zjawisk obecnych w świecie i na współpracy z nią na różnych płaszczyznach postrzegania świata. Samo to prowadzi do poczucia "jestem czymś więcej" – „nic nie może mi zagrozić” i zmniejszenia progu naszej podatności na strach i lęk. Równocześnie rozwija się otwarcie na wszystkie elementy świata i poczucie jedności i równości z nimi. Przyjrzyjmy się jednak działalności Ja Uzdrawiającego skierowanego bezpośrednio na
lęk i strach:
Ćwiczenie 1
Stań na środku pokoju - skup się na swojej chęci przezwyciężenia lęków i na swojej niezależności - odtańcz to uczucie, przyjmij postawy, które jak ci się wydaje, związane są z "nieustraszonością", poczuj siebie w nich ... wytrenuj je sobie. To ćwiczenie ma wzmocnić twoją zdolność pokonywania strachu,
poprzez zakorzenienie "hartu ducha" w fizycznych postawach.
Ćwiczenie 2
Stań na środku pokoju ... wczuj się w ciężar swojego ciała ... poczuj w jaki sposób ziemia je podtrzymuje ... może przenoś płynnie ciężar ciała z jednej nogi na drugą ... wczuj się w również w swój środek ciężkości ... w sposób w jaki ziemia przyciąga ten punkt ... a teraz przenieś uwagę na swoją
energię ... pozwól jej przez połączyć cię z ziemia ... możesz sobie wyobrazić linię światła łączącą środek ciężkości twojego ciała z centrum ziemi ... możesz również wspomóc się wyobrażeniem korzeni wychodzących ze stóp ... po prostu pozwól połączyć się swojej energii z energią ziemi pod swoimi
stopami ... poczuj ze ziemia jak gąbka wchłania to, co szkodliwe dla ciebie ... energię strachu, gniewu ...twoje własne blokady … to co w tobie zaburzone ... pozwól temu wszystkiemu wsiąknąć w ziemię i rozpuścić się w niej ... popracuj z tym chwilę ... a teraz zacznij przenosić uwagę na energię na zewnątrz ciebie...pozwól sobie działać jak piorunochron czy odpromiennik ... wszystko na czym skupisz uwagę zostaje oczyszczone ... energia przepływa przez ciebie i jest oczyszczana w ziemi ... popracuj w ten
sposób nad najbliższą przestrzenia i tą trochę dalszą ...na ile jest to dla ciebie wygodne ...
Ćwiczenie 3
To ćwiczenie opiera się na założeniu, ze skoro możemy zaobserwować strach, to jest w nas coś, co się boi; zazwyczaj w zależności od sposobu
postrzegania problemu, można nazwać tę część, ciałem,podświadomością czy wewnętrznym dzieckiem ... możemy tę część określić po prostu Strachajłem. Usiądź na środku pokoju - w wyobraźni stwórz bezpieczne miejsce ... może pochodzić z twoich wspomnień ... teraz zaproś do tego miejsca istotę reprezentującą dobroczynną silę wyższą ... przywitaj
się z nią ... poproś o opiekę ochronę etc ... zaprzyjaźnij się z nią ... a teraz zaproś do tego miejsca. Strachajłę (lub inną postać, którą uważasz za twoje wewnętrzne źródło lęku ... przekonaj go, że już nie musi ulegać lękowi ... skontaktuj go z istotą wyższą przebywającą razem z tobą ... doprowadź do
przyjaźni tych dwóch postaci ... przekonaj istotę dobroczynną, by udzieliła i udzielała Strachajle wsparcia ... przekonaj Strachajłę, że jest dobrze chroniony i nie ma się czego bać ... może się już czuć bezpieczny ...
Ćwiczenie 4
Usiądź na środku pokoju, zamknij oczy ... zjednocz się z wszystkimi siłami reprezentującymi uzdrowienie lub naturalne przemiany ... ze zdolnością gojenia ran wszystkich istot i siłą, wolą życia, która napędza te uzdrowienia ... zjednocz się z siłami powodującymi, że roślina rośnie i kwitnie ... że
zwierzęta poruszają się ... ze zdolnością uczenia się istot ludzkich ... z cyklem przemian dnia i nocy ... energii męskiej i żeńskiej ... życia i śmierci ... użyj swojej zdolności wywoływania odczuć i odbierania ich ... pozwól po prostu przebywać swojej świadomości w tym stanie zjednoczenia ...
Szamanizm opiera się na postrzeganiu, na wykształceniu Ja Obserwującego świat wewnętrzny i zewnętrzny i związki zachodzące między nimi, oraz działania w tych światach (Ja Wojownik) z jak największym zaufaniem do tego co robisz, co odczuwasz i co się dzieje, z uczeniem się od tego, co
doświadczamy (Ja Uzdrowiciel) np. jeśli szaman odczuwa, że chorobę powodują szkodliwe energie czy duchy, siłami własnego ja będzie starał się je usunąć, lub przekształcić ... lub po prostu wzmocnić pozytywne energie danej osoby, pomóc może symboliczne pokonanie choroby i stworzenie fizycznego symbolu tej pokonanej mocy dla klienta. Nie ma znaczenia w kontekście założeń szamańskich czy robi on to dla siebie, czy dla kogoś innego. Światy wewnętrzny i zewnętrzny szamana splatają się w tańcu,
którego zasady stara się on zrozumieć i obudzić w sobie zdolność świadomego uczestnictwa w nim.
Częścią postrzegania świata jako jedności, jest realność wewnętrznych doświadczeń ... kiedy tego chcemy. Zawsze możemy znaleźć spokój i ukojenie w poczuciu oddzielenia i realności fizycznych doświadczeń. Nie chodzi tutaj o to czy jest lepszy czy gorszy punkt widzenia, każdy sposób postrzegania ma swoje przeznaczenie i może być wykorzystany do uzdrowienia. Liczy się efekt. .. uzdrowienie, wzrost pozytywnego nastawienia, poczucia wewnętrznej siły i po prostu harmonia w świecie
zewnętrznym.
WĘDRÓWKA SZAMAŃSKA - PODRÓŻE W WEWNĘTRZNEJ
WIZJI
Każda myśl jest punktem wyjścia, wszystko jest połączone.
Wędrówka Szamańska, przemieszczanie umysłu w wewnętrznej wizji lub śnie, to jedna z najbardziej wszechstronnych metod szamańskich. Jest to sposób pracy, który wymaga dużej uważności i umiejętności koncentracji, ale jednocześnie pozwala na stymulowanie zmian w świecie wewnętrznym i
zewnętrznym. Wymaga zaangażowania wielu zmysłów wewnętrznych, ale również je rozwija. W najprostszej formie funkcjonuje jak zdalne postrzeganie (obserwator świadomy w ciele), w rozwiniętej przypomina OBE (Out of the Body Experience, wyjście z ciała), choć na płaszczyźnie mentalnej zachowana jest niewielka świadomość ciała, a w wypadkach głębokiego transu staje się wędrówką astralną (zupełnie zanika świadomość ciała). W warunkach "głębokich wejść" odbywa się na poziomach snu (w nocy też podobno podróżujemy astralnie i mentalnie), stąd można potraktować ją jako część treningu "świadomego snu", lub trening świadomego śnienia potraktować jako przygotowanie do odbywania codziennych podróży, czyli o ile śpimy, możemy ten czas wykorzystywać.
Gdzie podróżujemy: Świat, w którym podróżujemy, to splecenie naszej wewnętrznej i zewnętrznej rzeczywistości, czy jak kto woli świat zewnętrzny z nałożonym filtrem naszego wewnętrznego postrzegania. Gdzie jednak podróżujemy, gdy podróżujemy w ramach systemu, używając raczej
nieistniejących punktów odniesienia (ogród szamański, krajobrazy "bajkowe"...) -- hmm, szczerze mówiąc nie wiem. Wydaje mi się, że są trzy główne możliwości:
1. znajdujemy okolicę najbardziej zbliżoną "wibracyjnie" do rejonu wyobrażonego.;
2. "składamy" sobie tę okolicę z elementów świata rzeczywistego, postrzegając wiele rzeczy naraz (tutaj czas i przestrzeń nie mają znaczenia);
3. tworzymy sobie taki świat w przestrzeni "Pierwotnego Światła" umysłu, lub (i) korzystamy z jakiegoś wytworzonego przez innych świata. Albo jest to mieszanka wszystkich powyższych albo po prostu odmiana punktu 3.
Jeśli weźmiemy to pod uwagę, wtedy opowieści o wspólnym śnie stają się realnością, i to co nazywamy rzeczywistością może być wspólnym snem w ramach systemu/świata szamańskiego o dość skomplikowanych zasadach, zwanego Rzeczywistością. Nie wiem, choć może podróże kiedyś doprowadzą, mnie lub was, do takiego zrozumienia. Życzę tego wszystkim serdecznie – zrozumienia czym jest ten świat, niezależnie od tego, co jest rozwiązaniem tej zagadki.
W jakim Celu się podróżuje:
1. Aby czegoś się dowiedzieć (o sobie, lub o świecie zewnętrznym)
-- do tego wystarcza lekkie wejście. Po prostu obserwujemy będąc w ciele lub poza nim wybrany obiekt. W tym świecie nazwanie, zwrócenie uwagi powoduje przemieszczanie się / pojawienie danego obiektu lub symbolu. O ile nie jesteśmy skoncentrowani na świecie zewnętrznym, umysł nasz naturalnie przedstawia nam nasze wnętrze. Możemy wtedy wyjść od myśli lub słowa, części ciała i za pomocą obserwacji zbadać wewnętrzne, znaczeniowe i emocjonalne powiązania w naszym świecie, dostrzec
poplątania, zagrożenia w naszym ciele, emocjach i myślach. Np. może okazać się, że nasza wizja od rozpoczynająca się od banknotu prowadzi nas do obrazu zdezelowanego samochodu czy sterty papierowych śmieci (a nieświadomie realizujemy ta wizje). Można również badać świat zewnętrzny
(zaczynając od miejsca czy człowieka) doskonaląc nasze szamańskie postrzeganie. Tu nie ma ograniczeń, można wędrować po własnym ciele, ścianach, nieznanych miejscach, miastach, ale i badać wnętrze ziemi. Nie ma ograniczeń, a wybór jest kwestią naszej wyobraźni lub potrzeby. Dowiadywanie się wcale nie musi polegać tylko na obserwacji, można swobodnie rozmawiać, z postaciami czy zwierzętami, które spotykasz lub z samym krajobrazem (naturą). Wszystko jest świadome, lub, jeśliwolisz, przedstawia fragment twojej świadomości i na zasadzie wewnętrznego dialogu dostarczy Ci dodatkowych informacji.
2. Po to aby coś zmienić -- tutaj samo działanie umysłem w wizji powoduje wejście w głębsze stany świadomości. Wszystko, co widzimy jest również częścią nas i częścią naszego wyobrażenia. Jeżeli zmieniając coś w
podróży
szamańskiej nawet nie zmienimy rzeczywistości zewnętrznej (a jest podobno taka możliwość) to przynajmniej zmienimy swoje widzenie danej sprawy, miejsca na coś pozytywniejszego (bo z taką intencją szamani wprowadzają najczęściej zmiany). Tu ty jesteś twórcą, (niekoniecznie całego świata!) przynajmniej postrzegania czy uwagi; po prostu zmień wizje: dźwięki, barwy, kształty, zapach, odczucie zmysłowe, lub użyj rąk, aby wprowadzić zmiany w krajobrazie, w którym jesteś. W wędrówce obserwujesz energie w sposób dla ciebie zrozumiały lub właściwy, masz symbolicznie w sposób podlegający twojej percepcji przedstawione te energie.Dokładność tego jest kwestią Twojej elastyczności i otwartości na poznanie.
3. Po to by czegoś doświadczyć, co w zasadzie jest mieszanką powyższych dwóch motywów i może odbywać się na dowolnym poziomie. Tutaj możesz spokojnie zmieniać kształt, stawać się czym chcesz (kamieniem, roślinką, zwierzęciem), możesz wykonywać dowolne czynności (nawet kochać się :)).
Kształt i natura nie mają tu znaczenia, możesz je dowolnie zmieniać. Cieszyć się i bawić czymkolwiek chcesz. To twój świadomy sen i ty tu tworzysz realia.
A co z zagrożeniami?
Aby mięć większe poczucie bezpieczeństwa podróżuje się ze Zwierzętami Mocy, Opiekunami, poza tym zawsze ma się przy sobie jedna wspaniałą osobowość wewnętrzną -- Wyższe Ja, ono zawsze gotowe jest ci pomóc, doradzić, zaopiekować się. Tutaj twój lęk jest twoim wrogiem, prowadzi od razu w niezbyt przyjemne rejony lęków twoich i innych ludzi. Zbadanie tych obszarów może Ci pomoc zrozumieć mechanizmy działania tych emocji (uzdrowić je), lecz dopiero będzie to możliwe (korzystne), gdy twój opór przed doświadczaniem tych stanów będzie mały, albo gdy będziesz umiał zachować stan nieidentyfikowania się z tym, czego doświadczasz lub obserwujesz. Najczęściej zetknięcie z nieprzyjemnymi obszarami kończy się... snem lub (i) pobudką w ciele. To samo tyczy się zetknięć z miejscami, gdzie ciebie nie chcą (nie każdy lubi gości w swoim domu), lub gdzie ty nie chcesz wejść (z powodu oporu przed tym czego możesz się dowiedzieć,
niezgodności energetycznej z tym miejscem, lub po prostu lęku przed nieznanym.) Jeśli jesteś w takiejsytuacji, "spytaj" Opiekuna/Zwierzę mocy/Wyższe Ja /siebie, albo całą sytuację -- lub istotę zabraniająca ci wejścia, gdzie jest tego przyczyna. Jeśli ta przyczyna leży w twoim wnętrzu, możesz zbadać i zmienić te przyczyny w dalszym ciągu podróży, i następnie
wrócić i już wejść bez przeszkód. Jeśli przyczyna jest poza tobą, możesz również spytać, co zrobić, aby tam wejść? Jakie są warunki? dlaczego ciebie nie chcą? I jeśli uważasz, że cena za bilet jest przystępna (ew. bardzo potrzebujesz tam wejść, np. dla zrealizowania takiej podróży)... po prostu zrób to (lub coś lepszego, ale odpowiadającego wyzwaniu) i wejdź. Lecz nie wchodź na siłę. Spotykasz się z nieznanym w sobie i poza sobą. Zachowuj dla tych energii szacunek. W swoim wnętrzu i poza nim jest wiele rzeczy silniejszych niż świadomy umysł. Nie ma co się ich bać (masz zawsze kotwicę w postaci ciała, w którym jesteś bezpieczny) lecz zawsze lepiej mieć przyjaciół niż nieprzyjaciół i harmonię zamiast pomieszania.
Dlaczego System?
Nasz Umysł ma tendencję do błąkania się. Z reguły przemykają przez niego duże ilości myśli nie związanych z głównym wątkiem. Istnienie tego szumu myślowego, przy przebywaniu świadomością w ciele, nie przeszkadza zbytnio, gdyż jesteśmy "zakotwiczeni" w nim, natomiast podczas wędrówki
powoduje zapętlenie w mrowiu przemykających obrazów, gdyż podążamy tam, gdzie zwracamy uwagę. Pojęcie wędrówki zakłada istnienie przynajmniej 2 punktów: początkowego i końcowego. Za początkowy
możemy wybrać dowolny z wewnętrznych obrazów -- lub korzystać z jednego ustalonego, co wydaje się korzystniejsze, gdyż wytwarza określony nawyk przechodzenia. Jeśli zazwyczaj wchodząc w wizje znajdowaliśmy się na pewnym poziomie rozluźnienia czy medytacji, to częste używanie tej wizji wyrabia w podświadomości odruch rozluźnienia na widok tejże scenki. Jednym ze sposobów jest używanie własnego miejsca, np. ogrodu; innym jest po prostu wejście na drogę, ścieżkę. Strukturę, w której śnimy, możemy sobie stworzyć samemu, poprzez przyjęcie pewnych założeń odnośnie "punktów kluczowych" i specjalnych miejsc, albo korzystać z tego, co stworzyli inni: szamani (różne systemy, szkoły szamańskie i nie tylko) lub... artyści (obrazy, książki). Użycie jednych systemów
wiedzy daje nam możliwość korzystania z "map świadomości" odkrytych przez innych, użycie drugich daje większy komfort działania. Wybieramy to, co nam się podoba, gdzie się czujemy bezpiecznie, ale jednocześnie
"tracimy" powiązania z rzeczywistością. Aby je odzyskać trzeba więcej czasu z początku przeznaczyć na rozpoznanie i ustalenie, co z czym się wiąże, o ile chcemy eksplorować naszą psychikę / świat zewnętrzny.
W ramach struktury można odkrywać lub (i) tworzyć miejsca, regiony i drogi. Punkty końcowe zależą od nas samych. To niekończąca się historia..., możemy każdą podróż wewnętrzną traktować osobno; możemy uznać że
wszystko, co robimy w życiu to ta wędrówka. Z praktycznych względów daną wędrówkę możemy uznać za zakończoną, gdy pojawiły się i utrwaliły pożądane przez nas zmiany, lub po prostu w momencie, gdy wracamy do realnego świata.
Regiony:
Hawajscy szamani wyróżniają 3 poziomy świata: Lanikeha, Kahiki i Milu.
Poziom Wyższy, Lanikeha, jest to miejsce świętości i inspiracji.
Zamieszkują go bogowie, boginie i bohaterowie. Tutaj właśnie można udawać się po inspiracje, nauki wewnętrzne.
Poziom Średni, Kahiki, jest najbardziej zbliżony do rzeczywistości zewnętrznej. I doskonale nadaje się do kontaktów z nią lub zmieniania jej elementów.
Poziom niższy, Milu, to miejsce próby, w dużej części domena naszego Cienia, tłumionej zazwyczaj części naszej psychiki. Stąd pochodzą wszelkie przeszkody. Można tu znaleźć wizje dające moc, jak i te informacje, które przed sobą kryliśmy, wypieraliśmy. Wewnętrzna moc jest jedną z takich wypartych informacji (odczuć).
Własne miejsce (ogród) :
Ogród to stworzone przez nas miejsce, obsadzone i zaludnione tym, co uważamy za stosowne.Umieszczamy w nim np. pomocników, Gospodarza, sługi, wróżki, elfy, podobające się nam kwiaty, drzewa -- w sposób, w jaki uważamy za odpowiedni. Jest to nasz świat, stworzony przez nas i
odzwierciedla nasze wnętrze. Są tam elementy pasywne i aktywne, informacje i sposoby działań. Możemy w nim odnaleźć lub stworzyć symbol sprawy, z którą pracujemy, i zinterpretować go, możemy również podążyć drogą, którą nam ten symbol otwiera -- i wejść w inny wymiar wizji. Ogród znajduje się na poziomie Kahiki, a z niego możemy się przedostać poprzez wspinaczkę po drzewie, drabinie lub lot przez dziurę w niebie do świata wyższego. W świecie wyższym zazwyczaj po raz pierwszy spotyka się Zwierzęta Mocy, lub inne formy Opiekunów, lecz to spokojnie można zrobić na dowolnym poziomie, gdyż wszystko jest ze sobą połączone.
Czy odbiór postaci w momencie wezwania (chęci spotkania), jest natychmiastowy, to kwestia elastyczności umysłu. Energia podąża za uwagą
i w momencie koncentracji na kimś/czymś, już tam jesteśmy, mamy kontakt, ta postać jest przy nas.
Wchodzenie w Wizję... ...jest rzeczą prostą. Relaksujesz się, zamykasz oczy lub po prostu przenosisz uwagę na widzenie, czucie wewnętrzne. Możesz skoncentrować się na wizji, która napływa, lub stworzyć tę wizję. Dla
osiągnięcia głębszego wejścia, pomocne jest umieszczenie w krajobrazie własnej postaci i dopiero wtedy wejście poprzez przeniesienie świadomości do nowego ciała. (Sprawdź, jak się w nim czujesz, i co czujesz, co obserwujesz dookoła.) W bardziej aktywnym podróżowaniu pomoże ci pobudzenie energii w ciele, wzmocnienie i udrożnienie kanałów. Technik tego jest bardzo wiele, najprostszą formą doenergetyzowania jest jednak wzięcie kilku głębszych oddechów.
Odbiór zaś wrażeń w wizji znakomicie wzmacniają ćwiczenia uważności świadomości sensorycznej, czyli świadome zwracanie uwagi na bodźce dochodzące do ciebie z zewnątrz.
Specjalne miejsce:
Podobno jest miejsce, gdzie spotykają się zazwyczaj szamani. W tradycji hawajskiej nosi ono nazwę Pa Uli (ciemno-zielone urwiska skalne), choć bardziej znane jest pod samoańską nazwą Bai Hali.
Może to być miasto, uniwersytet, budowla z wieloma pokojami, wysepka z laguną. Jest to miejsce, z którego się korzysta, aby pobierać nauki, uzdrawiać i dokonywać odkryć. Spróbuj je odnaleźć, wystarczy chcieć się tam udać lub poprosić opiekuna, aby tam nas przeniósł.
Miejsca "zewnętrzne":
Można do nich dotrzeć bezpośrednio bez przechodzenia przez ogród lub inny punkt zaczepienia. Pamiętaj, że stykasz się z nimi raczej odbierając energie w postaci wizji mniej lub bardziej symbolicznych (inaczej niż gdy przebywasz w fizyczności), niech więc nie dziwią cię różnice lub brak
potwierdzonego w realności zauważenia. Z reguły możesz swobodnie rozmawiać z osobami znajdującymi się tam, choć one niekoniecznie muszą być tego świadome. Cóż Umysł czyni rzeczy niezwykle. (Rzeczywistość zresztą też.)
Odbiór informacji od elementów wizji:
Można intuicyjnie wiedzieć, co reprezentuje lub mówi dana rzecz lub osoba. Metoda konwersacji jest tutaj mile widziana. Jeśli uważasz, że nie otrzymujesz odpowiedzi... zmyśl ją: powiedz sobie, co powiedziałbyś na miejscu tego obiektu. To działa! I rozwija twoje zdolności do komunikacji.
Droga:
Autostrada lub leśna albo polna ścieżka to miejsce w Milu, którym podróżujemy do Celu. Często występują tutaj przeszkody lub niebezpieczeństwa, ale droga jest właściwym sposobem dotarcia do celu. Gdy uznajesz rzeczywistość, jaką spotykasz na wewnętrznych poziomach, za twój sen, żadne "fizyczne" niebezpieczeństwa nie są w stanie ci zagrozić; możesz się przedostać dalej zostawiając niebezpieczne rejony za sobą; możesz jednak iść i uzdrawiać również drogę: budując mosty nad
przepaściami, oswajając dzikusów, a dzikie zwierzęta karmiąc i zostawiając im olbrzymie zapasy nie psującego się pożywienia. Masz tutaj wszystkiego pod dostatkiem i możesz spokojnie dawać, wiedząc, że są nieograniczone tego możliwości.
Prowadzenie:
Jeśli pracujesz z Opiekunami lub Zwierzętami Mocy, możesz spokojnie poprosić o "przeniesienie do miejsca, gdzie... " -- w sytuacji, kiedy uważasz, że niepotrzebny jest wysiłek na dotarcie gdzieś. Możesz to równie dobrze zrobić samemu, gdy skoncentrujesz Umysł na rozwiązaniu... Będziesz przy nim, niezależnie czy jesteś tego świadom, czy nie.
Jest to metoda podróżowania, która raczej służy uzyskiwaniu informacji -- w przeciwieństwie do poprzedniej, która po prostu wzmacnia proces. Jest to jednak dobre przy odnajdywaniu punktów lub wizji wejściowych dla danego problemu.
Jeśli chcesz uzdrowić jakieś miejsce, nie ma sensu marnowanie energii na docieranie tam. Przenosisz się bezpośrednio i tam zmieniasz wizje; np. zmieniając symbole, jakie otrzymałeś jako informacje o stanie tego miejsca, lub tworząc tam światło, przekonujesz "duchy" tych pomieszczeń do przyjęcia nowego stanu, lub zmieniając w inny wymyślony przez ciebie sposób energie lub procesy, jakie tam się toczą. Liczy się proces zmiany tamtego miejsca, a nie wysiłek włożony w drogę. Choć równie dobrze
możesz znaleźć drogę... którą dojdziesz do zdrowej sytuacji w tamtym miejscu.
Praca inspirowana przy udziale towarzystwa zapewnia bezpieczeństwo i poczucie bezpieczeństwa, jak również jest źródłem dodatkowych informacji.
Symbolika:
Zazwyczaj nie dostrzegamy w pełni informacji zawartych w wizjach; są one przedstawione symbolicznie.Wizja ma strukturę holograficzną, poszczególne elementy są punktami łączącymi z następnymi informacjami. Można odczytać ich znaczenie (lub je zmienić oczywiście) jak i podążyć dalej tropem źródeł tego wszystkiego, jak też poszerzonego zrozumienia.
Wszystko zależy od tego co chcesz osiągnąć. Ograniczenia są czasem pożyteczną iluzją.
Przeszkody w dotarciu do celu... ...są głównie wewnętrzne. Szamanizm hawajski podaje 7 głównych przeszkód, będących zresztą przeciwieństwem pozytywnych mocy wyrażanych przez zasady szamańskie. Sa to: pouli (ignorancja), haiki (ograniczenie), hokai (zamęt), napa (ociąganie się), inaina (gniew), weli (lęk) i kanalua (zwątpienie).
Są one przeszkodami, choć ich przezwyciężenie może być celem samym w sobie...
Pozytywne nastawienie szamanizmu hawajskiego wyraża się jednak tutaj jako tendencja do rozwijania sił, zamiast zwalczania czegokolwiek (takze przeszkód). I tak te negatywności są wypierane przez rozwijanie następujących biegłości szamańskich: ike (świadomość), kala (wolność), makia (skupienie), manawa (wytrwałość), aloha (miłość), mana (pewność), pono (mądrość).
Przytomne wędrowanie rozwija te zdolności, choć dla wzmocnienia ich możemy wybrać się na kolejne wycieczki.
Wypadniecie z Akcji:
Następuje poprzez zaśniecie, przebudzenie w rzeczywistości, lub po prostu przez ucieknięcie głównego wątku z pola uwagi. Zawsze możesz wrócić do niego; jeśli jednak się przebudziłeś, lepiej zapisz szczegóły lub punkty kluczowe. Niezależnie od tego, czy wchodziłeś do tej wizji przez sen czy z pełnej świadomości, wizja dzieje się na poziomie marzeń sennych i równie łatwo jak sen może być zapomniana. Ciekawostką jest to, że gdy wrócisz do
poprzedniego stanu, pamięć ci się odblokuje i raczej bez trudu przypomnisz
sobie swoje wcześniejsze działania na tym poziomie rzeczywistości.
Czas:
Nie ma tutaj ograniczeń czasowych -- możesz wybrać się w dowolny punkt przeszłości, teraźniejszości, lub przyszłości. Pamiętaj jednak, że pracujesz z informacją zawartą w momencie teraźniejszym. Odczytujesz przeszłość po skutkach i wskazówkach zawartych w "teraz"; przyszłość odczytujesz również za pomocą interpretacji wzorów zawartych w "teraz". A te można zmienić.
Punkty napięć:
Jeśli podróżujesz do miejsc, gdzie kieruje (lub kierowało) uwagę wiele osób, łatwiej wtedy trafić i odebrać ich wizje rzeczywistości. Nie dziw się niczemu, raczej spróbuj sprawdzić, dlaczego trafiłeś tam, a nie gdzie indziej. Np. jeśli chcesz zobaczyć początek wszechświata, to możliwe że zamiast do Big Bangu trafisz do wyłaniającego się z ciemności Edenu, lub na odwrót. :)
Elastyczność systemów i tworzenie skrótów:
Elastyczność polega na tym, że zmienia się twój świat wewnętrzny, pojawiają się nowe elementy,znikają stare. Przesuwają się na przykład niektóre ścieżki, które wytyczyłeś w ogrodzie. Jednak jeśli nic się w tobie lub dookoła ciebie nie dzieje (poradź się swego Opiekuna lub Gospodarza Ogrodu – być może, że to zapowiedź zmian, które nastąpią), zastanów się, czy zmiany te nie są wynikiem którejś z przeszkód, a więc działania Twojego oporu. Być może chcesz przegapić coś na drodze, którą stworzyłeś,
lub boisz się tego, co stanie się, gdy użyjesz czegoś -- choć równie dobrze może się okazać, że masz opory przed dostrzeżeniem czegoś lub kogoś w swoim otoczeniu fizycznym. Sprawdź to, pogadaj z opiekunami, dotrzyj do źródeł, lub wyrusz w podróż mającą na celu uzdrowienie tej sytuacji.
Gry, książki i filmy jako dodatkowe podróże:
Jeśli nie czujesz się na siłach, aby wyruszyć w podróż przechodząc w nią świadomie, spróbuj sobie odbyć trening. Gry (komputerowe również), filmy, książki w których główny bohater osiąga coś, dokonuje czegoś, to naturalne czynności rozwijające umiejętność szamańskiej wędrówki. Zwłaszcza,
gdy wczuwasz się w rolę.
Wykorzystaj to.Aby coś osiągnąć,zharmonizować,wystarczy zidentyfikować punkty zaczepienia odnoszące się do danego problemu, z którym pracujesz
(np. przeszkody, jakie pokonuje bohater), utożsamić i rozpoznać w nich te, które dotyczą naszego życia. I koncentrować się na dążeniu tego bohatera (czyli ciebie) do przezwyciężenia ich. Energia podąża za uwagą. Ale zachowaj umiar w tym co robisz; wybór krwawej strzelanki w momencie, gdy chcesz wspomóc harmonię w jakimś związku, to chyba nie najlepszy pomysł, choć jeśli nie widzisz w tym sprzeczności, to lepiej chyba robić coś, niż nie robić nic.
Skonsultuj się z Opiekunem lub Zwierzęciem Mocy, teraz. To co doświadczasz jest pewną formą tego śnienia, więc spokojnie możesz to robić pozostając w trójwymiarowej rzeczywistości.
Gry (nie komputerowe) i książki i tak pomogą ci rozwinąć naturalnie zdolności do wizualizacji, zwłaszcza, gdy będziesz rozwijał czy obserwował akcję na poziomie wewnętrznym. I dostarczą z pewnością wielu wrażeń i pomysłów.
Skuteczność:
Nie zapominaj, po co podróżujesz, i że zmiany niekoniecznie muszą zachodzić natychmiastowo -- ale nastąpić powinny. Jeśli w tobie i w twoich relacjach nie zachodzą żadne zmiany, to pora się zastanowić. Nie zachodzą, czy ich nie zauważasz? dlaczego? To też może być jedna z podróży.
Jeśli podróżujesz dla doświadczeń, to i tak jest wskaźnik skuteczności: twoje zadowolenie z tego, co robisz. Ale jeśli podróżujesz samopoznawczo albo uzdrowicielsko, obecność samego tylko zadowolenia jest sygnałem ostrzegawczym. Być może przegapiasz coś istotnego w samej podróży, lub może cel podróży uzdrowicielskiej jest "niewłaściwie" określony (mija się z problemem). Zbadaj i to. Bądź racjonalny i ciesz cię tym co robisz.
Powiększaj harmonię w sobie i dookoła, kochaj życie.
ALOHA czyli Miłość oznacza być szczęśliwym z... - Nie zapominaj o tym również.